reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

CZERWCóWKOLAND 2008--wątek glówny

CZERWCÓWKOLAND 2008

  • dobrze

    Głosów: 0 0,0%
  • że już jest

    Głosów: 0 0,0%

  • Wszystkich głosujących
    14
Magdziara - trzymam za Ciebie kciuki - wiem ze nei jest ci latwo - bo hormonki ciazowe jeszcze wszystko utrudniaja i wszystko jawi sie na czarno. Dobrze rozumiem co czujesz - bo ja po porodzie Jagody tez dluzej kiblowalam w szpitalu - crp podwyzszone - mialam bakterie i mala tez. Tym bardziej mi lzy lecialy - jak powiedziano mi ze ja dostalam antybiotyk i mnie wypisuja a ja przenosza na dzieciecy - w 2 dobie zycia. wylam jak bobr - czulam sie tam samotna, nie wiedzialam do kogo isc na skarge albo po pomoc. A poniewaz w pierwszej ciazy po 7 dniach na prawie miesiac agata trafila do szpitalika dzieciecego - i mialam potem miesiac z zycia wyjety - i ogromne problemy z karmieniem - wiedzialam jak topachnie i wylam tym bardziej. No ale jakos sie to dobrze wszystko skonczylo - wiem tylko ze trzeba sie upierac przy swoim, prosic, chodzic za kims wladnym i jak trzeba - pokazac lzy - bo one czasem dzialaja cuda.

Antos jesli ma jakas bakterie - moze byc niespokojny i dawac Ci popalic - i lepiej aby go ladnie wyleczyli - ale nie jutro, pojutrze...przeciez laboratorium szpitalne jest czynne cala dobe, nie?? Jak marudzi - chce byc ciagle przy Tobie - jest zdezorientowany i nie wie co sie dzieje...a Ty jestes jedyna osoba przy ktorej czuje sie pewnie w tym szpitalnym galimatiasie...
zobaczysz ze jak wrocicie do domku - bedzie slodkim bobaskiem...
A Olek napewno tez sie oswoi z nowa sytuacja - narazie jestes z dala od niego i teskni - nie masz nawet jak mu okazac swej milosci na odleglosc - wiec sie czuje niepewnie. ale jestes madra mamcia i napewno zrobisz wszystko jak trzeba. Tylko przeczekaj ten paskudny okres szpitala
 
reklama
Milkaa świetnie to wszystko ujęłąś. Ja tak pięnie niestety pisać nie umiem. Poszłam po te truskawki i nie dałam rady ich zbierać tak mi zaczyna dokuczać ten mój brzuch. Zjem obiadek i chyba położę sie na troche, bo teraz to nawet nie wiem jak często mam te skurcze bo się zajęłam domkiem.
A Madziu zjadłam te 3 truskawki za ciebie:-)
 
No i jeszcze oczka mu ropieją,a tak uważałam na przeciągi:-(
Julia! o co chodzi z przeciągami? Ropiejące oczka to oznaka przeziębienia malucha?

No ale jakos sie to dobrze wszystko skonczylo - wiem tylko ze trzeba sie upierac przy swoim, prosic, chodzic za kims wladnym i jak trzeba - pokazac lzy - bo one czasem dzialaja cuda.

Antos jesli ma jakas bakterie - moze byc niespokojny i dawac Ci popalic - i lepiej aby go ladnie wyleczyli - ale nie jutro, pojutrze...przeciez laboratorium szpitalne jest czynne cala dobe, nie?? Jak marudzi - chce byc ciagle przy Tobie - jest zdezorientowany i nie wie co sie dzieje...a Ty jestes jedyna osoba przy ktorej czuje sie pewnie w tym szpitalnym galimatiasie...
zobaczysz ze jak wrocicie do domku - bedzie slodkim bobaskiem...

Zupełnie teoretycznie, bo skąd mam miec doświedczenie, zgadzam się w 100 % z milkaa, może małżon Ci pomoże jak Ty nie masz siły walczyć z personelem o należną Wam uwagę? Wiem, że Ci trudno, szczególnie, że Ty- super zorganizowna i samodzielna nagle nie masz na nic wpływu. Przesyłam Ci mnóstwo pozytywnych wibracji:-).
Olek pokocha Antka, wszystkim nerwy musza opaść, małemu też.:tak:
 
wrocilam od poloznej..ale sie usmialam normalnie..okazalo sie ze pani sie pomylila i zapisala mnie na jutro nie dzis!!!:szok:normalnie rece opadaja...na szczescie maz byl ze mna i mnie od razu uspokoil bo znowu mialabym dzien wscieklosci a tak jest ok..poczekam...pojawilo mi sie troche czopu tzn mysle ze to czop bo takie cos zolte galaretkowate?
Azile gratuluje udanej wizyty..mysle ze troche poszalejesz i obejdzie sie bez wywolywania:-)
Kasiu wspolczuje czekania i tzrymam kciuki za udana wizyte:-)
Magdziarko zycze duzo sily i szybkiego powrotu do domu...Olek pewnie tak reaguje narazie na Antosia bo mysli ze to przez niego nie ma Cie w domku...ale to sie zmieni:tak:
 
MAJECZKO OGROMNIASTE GRATULACJE! DZIELNA Z CIEBIE BABKA!

Martusia trzymaj sie kochana! Najwazniejsze ze oboje jestescie pod opieka!

Magdziarko trzymaj sie dzielnie bedzie lepiej, uszka do gory!
 
Magdziarko, Joasiu, tak się zastanawiałam, że na zamkniętym są dwa wątki zdjęciowe i w sumie nasze maluszki pojawiają się i na jednym i na drugim i bałagan się robi:-p. Może jest sens połączyć te wątki. Nie wiem, co na to dziewczyny.
 
reklama
Do góry