Joas brawa dla synka
Ja mam 32 lata i swiadomie chcialam 3 dziecka - nie mowie nikomu ze to dobre czy nie, nie spimy na pieniadzach, ostatnio jest wrecz przeciwnie - ale tak sie sklada ze wydaje mi sie ze wychowanie trzeciego dziecka przy dwojce to nie az tak drastyczna zmiana jak wychowanie jedynaka u pary bezdzietnej - szok chyba z iloscia dzieci mija

Joas popraw mnie jak sie myle.
moge narazie powiedziec jak jest z 2 dzieci - cudowne uczucie jak biegna dwie i wolaja - mamo - przytul mnie, nie mnie pierwsza...obejmuja na raz za szyje, jak sie wspolnie bawia w pokoju a ja mam przez pewien czas spokoj. w zabawie nasladuja mnie, tate, dialogi typu: kocham Cie siostrzyczko - pekam ze szczescia. Oczekiwanie dziewczynek na siostre, dopytywanie sie o nia itp - wszystko to powoduje ze nei moge sie doczekac az bedziemy w 5
i wyscigi do taty i mamy na kolana beda zwielokrotnione...
mozecie mi wierzyc albo nie - ale jak dotad ani razu nei zwatpilam ze:
-nie damy finansowo rady (pracuje tylko maz i mamy rozbabrana budowe)
-nie dam rady wychowac (mentalnie) - dzieci obecne maja dosc mocno wpojone zasady jakie wyznajemy i widze jak Jagoda sie uczy od Agatki - wiec mysle ze Olga bedzie sie wychowywala przy nich - pod okiem rodzicow i bedzie git!!