Głuszku Pani, która opiekowała się Olkiem ma wyrok w zawieszeniu..tak więc pracuje. Z tak zwanego ubezpieczenia NNW ( grupowego) dostaliśmy 77 złotych odszkodowania. PO tym artykule odezwała się do mnie prawniczka i pomogła napisać pozew o odszkodowanie. Ja jako nauczyciel wiem, że większośc placówek ma wykupione Oc. I właśnie z tego OC wywalczyliśmy dla Olka odszkodowanie. Olek w prezencie za część tych pieniędzy pojechał w wakacje z nami do Disneylandu. Na szczęście dobrzy( znajomi ) lekarze wyprowadzili Olka i nie jest źle są dwa takie typowe zbliźnienia ale ciągle smarowane więc miękkie( w przyszłości można laserem usunąć) całe plecy i ręka to wybarwienia - białe plamy. Latem Olek chodzi w długim rękawie nie chodzi na plaże. To tez kwestia czasu zanim się barwnik skóry nie odbuduje. Najciekawsze jest to, że My dorośli mamy taki uraz a Olek chciał( miał wybór) kontynuować naukę w tym samym przedszkolu i chodzi do zerówki, a zerówką opiekuje się ta sama Pani. taka historia............