A
Asiowo
Gość
witam
Dzieki... damy jakos rade;-)
P. o dziwo dzis w domku
tzn juz nie ma "cichych" robót w mieszkanku wiec moze z nami zostac:-) Tescie pojechali na zakupy, a my mamy chwile spokoju. P. nadrabia zaległosci z Paulinka i szaleją, to ja na chwilke na BB
Jutro 3 próba podłaczenia gazu nas czeka i mam nadzieje, ze w koncu nam go podłacza
bo zimno juz strasznie, a my nie mozemy ogrzewania właczyc... oby sie w koncu udało!
Lece do rodzinki...
Miłej niedzieli!
Asiowo wszystko da się zorganizować. Na początku nei będzie Wam pewnie łatwo ale dacie radę. I jak Agatka nauczy sie chodzićspać z siostrą to całę wieczory będziesz mogłą spędzać w łóżeczku przy boku M. Sił i wytrwałości Ci życżę w tych ostatnich tyg. ciąży
Dzieki... damy jakos rade;-)
P. o dziwo dzis w domku
tzn juz nie ma "cichych" robót w mieszkanku wiec moze z nami zostac:-) Tescie pojechali na zakupy, a my mamy chwile spokoju. P. nadrabia zaległosci z Paulinka i szaleją, to ja na chwilke na BB
Jutro 3 próba podłaczenia gazu nas czeka i mam nadzieje, ze w koncu nam go podłacza
bo zimno juz strasznie, a my nie mozemy ogrzewania właczyc... oby sie w koncu udało! Lece do rodzinki...
Miłej niedzieli!
;-):-)
dzisiaj u nas jest wystawa rękodzieła, więc pójdę popatrzeć, popytać, może dowiem się czegoś nowego 



otwieram drzwiczki i co? rura się poluzowała i woda mi do szafki leciała
próbowałam cos tam zdziałac, ale nic nie dało rady zrobic i będziemy musieli chyba nowe rury odpływowe od zlewu zamontować... póki co zawiązałam sznurkiem, ponaciągałam i już mało leci, podstawiłam wiadro i jakoś się przemęczę, aż sie naprawy nie doczekam (a mówiłam kilka dni temu M, że coś chyba cieknie, bo trochę wilgotne rzeczy były...)