Marimar, witaj na czerwcówkolandzie - szkoda że tak późno, ale lepiej późno niż....;-)
Sorga, super że dziś humorek nieco lepszy. Wszystko się ułoży, a niestety na nieuczciwych ludzi nie mamy wpływu. Można się tylko wściekać, tylko co to da. Ech, niestety takie życie.
Kachasek - ja mam z kolei taką nieodpowiedzialną siostrę. Wprawdzie powoli jej przechodzi (no, rychło w czas, bo już 30tka jej za rok stuknie), ale za to teraz jest "najmundrzejsza" i najlepiej wszystko wie, więc wszystkich poucza. Wrrr. Niedawno została oficjalnie psychologiem (znaczy zdała magistra) i teraz nie potrafi się zachowywać jak normalny człowiek, bo nawet do mnie powiedziała, że "przede wszystkim jest psychologiem, a nie moją siostrą, więc moje problemy rozpatruje z psychologicznego punktu widzenia". Ot, fijoł!
Co do sytuacji finansowej, to u nas też sielanki nie ma, ale trzeba sobie jakoś radzić, nie? No i nie będę z tego powodu rwać włosów z głowy - biedy nie cierpimy, a ludzie na prawdę mają dużo gorzej.
Gosia, trzymam kciuki żeby było jak sobie marzysz. Ja według swoich planów powinnam urodzić do czwartku, a Mąż też mnie pogania, bo do poniedziałku musi złożyć wniosek o pieniążki na tzw. "gruszę" i jak już będzie Magda to pisze na 4 osoby, a jak nie to tylko na 3. No a wtedy dostanie ze 200 zł mniej. Więc muszę coś zrobić żeby się pospieszyć. ;-)
