reklama

Czerwiec 2010

reklama
witam nowe czerwcowki:))))ale nas juz duzo:))
Sayuri- ja też mam krwiaka więc podzielam Twój los...leżę i leżę...ale plamienia są...kawowe...raz mniej raz więcej raz wcale......
usg mam we wtorek.....
Kartoteks także przechodziłam plamienie żywą krwią - 2 razy niby nie znaleziono przyczyny...za 3 razem okazało się, że jest krwiak.
Z tego wszystkiego najbardziej wkurza mnie to, że oprócz leżenia i brania leków nic nie da się zrobić na tym etapie...tylko pozostaje nam czekać....czekać...i modlić się:) Ciąża na tym etapie jest niestety nieprzewidywalna....w przypadku krwiaków,plamień itp nikt nie zagwarantuje, że będzie dobrze.
Ale wierzyć trzeba:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry