reklama

Czerwiec 2010

ciekawe czy u was tez tyle osob az sie zabija w busach i tramwajach zeby ustapic wam miejsce siedzace.bo w tym poznaniu pelnym burakow nikt ci nie wstanie. studenciki nagle gleboko zaczytani w ksiazki, mezczyzni gapia sie w okno, kobiety udaja ze nie widza,a mohery by mnie jeszcze stratowaly byle rozplaszczyc tylek na te 10min na krzesle,ale stac w kosciele i na plotach pod domem moga godzinami :wściekła/y:oj bylo mi ciezko wczoraj jak jechalam do lekarza.tlok i duszno,chcialoby sie usiasc,ale nie ma jak.


ja zauwqażyłam, że jedynymi osobami, co mnie w kolejce w sklepie przepuszczą czy miejsca ustąpią to panowie mniej więcej w moim-naszym wieku, pewnie sami niedawno mieli żony w ciąży

a mohery, a w toruniu ich dużo, to wtórną ślepotę mają chyba
 
reklama
Dziewczyny holera nie mam pojęcia co jest....
Mam strasznie twardy brzuch i mała się strasznie rozpycha, co strasznie boli....
Czy to są te całe skurcze przepowiadające??

Też tak mam, co najmniej 10 razy dziennie od jakiegoś tygodnia. Nie wiem co to jest, teściowa mi mówiła że to jeszcze nie to... ale mały się tak rozpycha że aż mną skręca no i brzuszek się twardy robi, ból trwa kilka sekund i przestaje, ale znów zaczyna i tak kilka razy pod rząd... też tak masz???
 
Też tak mam, co najmniej 10 razy dziennie od jakiegoś tygodnia. Nie wiem co to jest, teściowa mi mówiła że to jeszcze nie to... ale mały się tak rozpycha że aż mną skręca no i brzuszek się twardy robi, ból trwa kilka sekund i przestaje, ale znów zaczyna i tak kilka razy pod rząd... też tak masz???

Dokładnie coś takiego jak piszesz;)
 
właśnie podczytałam sobie troszkę lutówki2011 :-)szybko czas minął odkąd pojawiły się dwie kreseczki i suwaczek na bb- jestem w 5 tygodniu ciąży:-)wyczekiwanie na pierwsze ciążowe dolegliwości hihi
a my o skurczach porodach, karmieniu piersią:-)
 
właśnie podczytałam sobie troszkę lutówki2011 :-)szybko czas minął odkąd pojawiły się dwie kreseczki i suwaczek na bb- jestem w 5 tygodniu ciąży:-)wyczekiwanie na pierwsze ciążowe dolegliwości hihi
a my o skurczach porodach, karmieniu piersią:-)
No dokładnie, tak szybko zleciało te 8-9 m-cy a sama końcówka dłuży się niesamowicie, tylko narzekamy i marudzimy:-D Ale na dniach będzie finisz, innej opcji nie ma.
Wyskoczę z pytaniem: kiedy zamierzacie wrócić do pracy??Odrazu po macierzyńskim, czy może wychowawczy?
 
No dokładnie, tak szybko zleciało te 8-9 m-cy a sama końcówka dłuży się niesamowicie, tylko narzekamy i marudzimy:-D Ale na dniach będzie finisz, innej opcji nie ma.
Wyskoczę z pytaniem: kiedy zamierzacie wrócić do pracy??Odrazu po macierzyńskim, czy może wychowawczy?

ja jeżeli znajdę opiekę nad dzieckiem (żłobek, lub jakaś znajoma opiekunka) to chyba w styczniu wrócę na pół etatu do pracy. W sumie zdecydujemy z mężem pod koniec roku
 
reklama
już druga lipcówka się rozpakowała a ja jeszcze nie


jeszcze dzień, dwa i w depresję wpadnę

tak sobie myślę, że chyba gorsze jest to oczekiwanie na finiszu i te pytania "jak tam, kiedy rodzisz" niż te mdłości, które miałam na początku



ja po urodzeniu Filipa na 200 % nie planuję kolejnej ciąży, nie wyobrażam sobie tego po raz kolejny :nerd:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry