reklama

Czerwiec 2010

Hej dziewczyny! jestem wstrzasnieta tymi wiadomosciami!! w glowie mi sie nie miesci! moze i byl wypadek, ale dlaczego karetki nie wezwala?!przezciez Madziusia mogla zyc!!! normalnie plakalac sie chce:( taka sliczna dziewczynka:(:(:( Mam nadzieje ze odnajada jej cialko!

A wiec jestem po pierwszej wizycie w salonie, wrazenia fajnnnee:) przymierzylam z 5 sukni!:) mam zdjecia ale poprosze ladnie Lene zeby na priva przeslala instrukcje wrzucania zdjec na zamkniety! bardzo prosze!
spodobala mi sie jedna:)

Pozniej sie odezwe bo mamuska przyszla;)
 
reklama
Koriander - jak tam??!!
Perfecta - hop hop hop??gdzie żeś wsiąkła?>?

Emalia, Eagle - pokaże zdjęcia jak tylko znajdę ładowarkę do baterii do aparatu:sorry2: łóżeczko stoi u szwagra w stolarni i mają je odmalować - ale podejrzewam że zrobią to dopiero jak pojadę rodzić i przy drzwiach na pożegnanie porządnie się na nich wydrę:-D mam nadzieję,że Jagoda nie będzie się później nim interesić, ani pamiętać że to jej łóżeczko:baffled:
 
A wiec jestem po pierwszej wizycie w salonie, wrazenia fajnnnee:) przymierzylam z 5 sukni!:) mam zdjecia ale poprosze ladnie Lene zeby na priva przeslala instrukcje wrzucania zdjec na zamkniety! bardzo prosze!
spodobala mi sie jedna:)
w takim razie czekamy na foty
Emalia, Eagle - pokaże zdjęcia jak tylko znajdę ładowarkę do baterii do aparatu:sorry2: łóżeczko stoi u szwagra w stolarni i mają je odmalować - ale podejrzewam że zrobią to dopiero jak pojadę rodzić i przy drzwiach na pożegnanie porządnie się na nich wydrę:-D mam nadzieję,że Jagoda nie będzie się później nim interesić, ani pamiętać że to jej łóżeczko:baffled:
takze czekamy, ech z tymi facetami tak już jest że jak czasem na nich się porządnie nie wydrze to nic nie działa
ja mojemu z tydzień zawracałam głowę żeby w łóżeczku materac podniósł do najwyższego poziomu, na co on że jeszcze dużo czasu i pewnie zrobiłby to jak będę w szpitalu a z drugiej strony mnie pospiesza i każe pakować walizę:sorry:
może to naiwne ale ja tez łudziłam się że może w jakiś inny sposób "pozbyła" się dziecka w sensie że komuś oddała, sprzedała i stąd te wszystkie kłamstwa ale niestety
[*] dla Madzi


Kasiulka rety Ty już na półmetku, jak ten czas leci :)

ech a u nas kolejny zimny dzień i znów siedzenie w domu :-(
 
Ostatnia edycja:
Straszna tragedia. podobnie ja Wy łudziłam się że Madzia żyje, że matka ją sprzedała a ona ją zabiła bo nie wierzę że to była przypadkowa śmierć. Teraz czekamy na to co wykarze sekcja zwłok. Ja się poryczałam jak bóbr a nawet nie wyobrażam sobie co czuje rodzina Madzi :(((
[*]
[*]
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry