Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
a jednak sie coś ruszyło
o matko ale sie mama mikołaja namęczyła tyle godzin, ale najważniejsze że ma juz córcię przy sobie
Anik a Ty także na końcówce, przynajmniej teoretycznie;-) a jak w praktyce? rozkręca się coś?
coś się paulka nie odzywa, chyba jednak postanowiła odwiedzić szpital i skorzystać z wizyty na porodówce:-)




, albo może go na jakieś tańce zaciągnę
udanej imprezkiCoś Kpi sie długo nie odzywa....i od paulki nie ma też wieści.....
Ja zmykam zrobić zakupki na ten wieczór panieński .....muszę przygotowac jakąś saładkę, kanapki....i troszkę jakiś chipsów, paluszków....
:-)może to taka cisza przed burzą, ale dobry plan na popołudnie w razie czego nie będziesz samaJestem, jestem...
miałam koszmarną noc...od 1 do 5 rano miałam skurcze co 20-15 minut, więc doszłam do wniosku,że może to już, poszłam się wykąpać...no i nagle wszystko przeszło, mąż już gotowy do szpitala, nawet Patryka spakował do babci i dziadka, ale się wszystko uspokoiło i narazie cisza. Musiałam tylko odespać. Dziś nawet nie mam mdłości, zjadłam śniadanie i zaraz jadę z Patrykiem do rodziców, bo mąż do pracy na popołudnie i nie chce w razie coś zostać sama w domu.
już mnie męczy ta cała sytuacja...z Patrykiem miałam tylko kilka dni skurcze przepowiadające, potem odszedł mi czop i wody, dostałam regularnych skurczy i na następny dzień urodziłam...a teraz rozwija się, rozwija i rozwinąć nie może:-(
mama mikołaja, lasposa-fajnie,ze macie już swoje dzidzie przy sobie!!!
Miłego Dnia




Coś Kpi sie długo nie odzywa....i od paulki nie ma też wieści.....
Ja zmykam zrobić zakupki na ten wieczór panieński .....muszę przygotowac jakąś saładkę, kanapki....i troszkę jakiś chipsów, paluszków....


bo faktycznie długo sie nie odzywa juz:-( napisalam do Kasi jak odpisze to dam znac
Jestem, jestem...
miałam koszmarną noc...od 1 do 5 rano miałam skurcze co 20-15 minut, więc doszłam do wniosku,że może to już, poszłam się wykąpać...no i nagle wszystko przeszło, mąż już gotowy do szpitala, nawet Patryka spakował do babci i dziadka, ale się wszystko uspokoiło i narazie cisza. Musiałam tylko odespać. Dziś nawet nie mam mdłości, zjadłam śniadanie i zaraz jadę z Patrykiem do rodziców, bo mąż do pracy na popołudnie i nie chce w razie coś zostać sama w domu.
już mnie męczy ta cała sytuacja...z Patrykiem miałam tylko kilka dni skurcze przepowiadające, potem odszedł mi czop i wody, dostałam regularnych skurczy i na następny dzień urodziłam...a teraz rozwija się, rozwija i rozwinąć nie może:-(
mama mikołaja, lasposa-fajnie,ze macie już swoje dzidzie przy sobie!!!
Miłego Dnia



nadika, mama mikołaja gratuluję i życzę Wam zdrówka fajnie że już możecie się cieszyć kruszynkami
a ja chyba idę umyć okna do sąsiada bo w domu czysto i już nie mam co robić, mogę tylko prosić męża o wycieczkę po wertepach autem, albo może go na jakieś tańce zaciągnę
miłego dnia, no to może jeszcze raz odkurzę.....
trzymajcie się dziewczyny:-)




Witajcie dziewczyny
Przede wszystkim wielkie gratulacje dla nadiki, lasposy i mamy mikołaja. Super, że maluszko są już z Wami.
Zdec - powodzenia na obronie, na pewno będzie 5.
Agi78 - miłego wieczoru panieńskiego, ja swój miałam 3 lata temu i było całkiem fajnie
Ja dziś też miałam kiepską nockę, też miałam skurcze dość bolesne i myślałam, że to już to, bo przez dwie godzinki nie przechodziło, ale później zasnęłam i teraz cisza. Mąż oczywiśćie spał, w ogóle nie budził się jak co chwilę wstawałam i głośno oddychałam. Ale tak jak Paula stwierdziłam, niech się wyśpi, by mi nie padł na porodówce
Wydaje mi się, że mam też takie wodniste upławy i nie wiem czy to wody się nie sączą. Mała się rusza, więc chyba ok.
http://www.suwaczki.com/
:-)
ale spokojnie jeszcze nikt nie przeterminował
bo o 13.05 Małego wyciągnęli
dla Pawełka [*]oj tak:-) ale najgorszy był 4 dzień gdy miałam nawał pokarmuIta tylko pozazdroscic malego ssaka przy piersi, juz tez bym chciala
nie wiedziałam jak sobie z tym poradzić, a ból niemiłosierny, teraz powolutki zaczyna się regulować-chyba.czasem ssaka trzeba wybudzić żeby wypróżnił co nieco



ja matka karmiąca, niewiedząca co ma jeść, a tu wiecznie jakieś pichcenie


A znasz taka dziewczyne,zeby rodzila Sn z posladkowym ułozeniem ?Bo ja nie i pierwsze słysze,no chyba,ze to było kiedys jak jeszcze nie było urzadzen typu Usg.
![]()

ja też. wiem że ona nie jest na długo ale na początki kiedy nie mamy jeszcze wprawy rewelacyjny jest ten hamaczek, a potem tą może sprzedamy i kupimy zwykła za 30zł. wiem że zdec taką ma i wiem że sporo osób mówiło że niepraktyczna, ja się nie zgadzam


ale dla mnie też wielkie ułatwienie:-)