Cześć dziewczyny.
Podczytuję Was dzisiaj ale coś wybitnie nie mam weny na pisanie. Co zacznę pisać to rwą mi się myśli.
Katamisz aktualnie głównie pijam soki z jabłek, pomarańczy, marchewki, kiwi (ale nie takiego mocno dojrzałego, bo nie smakuje najlepiej-daje dziwny posmak), cytryn, winogron, gruszek i co tam jeszcze mam. Ostatnio do jabłek i gruszek dorzuciłam kilka śliwek, bo akurat miałam i smak wyszedł boski

Pomarańcze smakują mi solo jak i z każdym innym owocem czy marchewką. Wrzucam też inne dodatki jak np. seler naciowy no i buraki. Te ostatnie jednak dla celów zdrowotnych, anie smakowych. Łączę w różny sposób, co akurat jest w domu. Latem oczywiście jest większa różnorodność ale teraz nie narzekam.
Misialina i jak tam? Mała odzywa się do mamusi? Jak masz się denerwować to uważam, że lepiej pojechać, bo to nic nie kosztuje, a wyprawa warta jest Twojego spokoju i dobrego samopoczucia. Daj koniecznie znać co tam.
Jutro do południa mam zajęcia w szkole rodzenia, apotem przyjeżdża moja siostra. Na pewno będę Was czytać w wolnej chwili ale gorzej może być z pisaniem. Dziś zadzwoniła moja teściowa i też ma nas odwiedzić. Zapowiada się intensywny towarzysko czas.