• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Czerwiec 2011

Brałam wszystko, po badaniach i po tym KTG oczywiście chceli mnie zostawić na obserwacji, takie mają procedury, że jak już ktoś przyjeżdza na IP to musi zostać na obserwacji. U mnie wszystko wyszło bardzo dobrze i lakarka powiedziała, że jak nie chcę zostać to muszę napisać, że odmówiłam hospitalizacji. Nie miałam wyjścia i podpisałam ale byłam spokojna ze Julcia kopie :-)
 
reklama
Misialina, spokojnie, spróbuj jeszcze jakoś rozruszać Malwinkę, a jak dalej nie będzie odzewu to śmigaj do szpitala. Ty się będziesz tylko denerwować, co małej też nie służy. Ściskam mocno i daj znać co tam u Was.
 
Misialina spokojnie bo może mała na prawdę ma jakis dzień leniucha.Moja kruszynka dała o sobie znać tylko troszkę popołudniu i cisza od tego momentu.Ale ona już tak ma.Potrafi caly dzień siedzieć cichutko w brzuszku a w nocy dostaje kopmniaka z sygnałem że nadal tam jest.Może Twoja tez da znać o sobie niedługo.Jeśli nic sie nie zmieni to jedz na IP to na pewno Cie uspokoi.A stres źle wpływa na dzieciaczka.
Czekamy tu na informacje :-)
 
witajcie stokrotki kochane:)
misialinka matka wie i czuje najlepiej wiec jesli czujesz niepokoj caly dzien to pojedz na IP....wszystko sie wyjasni....

a ja dzis humor taki sobie, czulam sie dzis fatalnie, poczatek dnia byl tragiczny i do tego caly tydzien siedzenia z chora dominika,obie zeschizujemy ze soba:-( i ja do tego czuje sie ciagle okropnie zmeczona....dobra koniec marudzenia, ludzie dookola maja gorsze problemy:-(
 
A wiecie co mi się stało w trakcie odpisywania na posta korki mi wysiadły.Ten główny korek na klatce.Musieliśmy jechać do praktikera bo okazało się ,że w domu nie ma zapasowych.

misialina popieram dziewczyny jak odczuwasz niepokój to jedz na IP.Daj nam znać.Trzymam kciuki&&
 
Cześć dziewczyny.
Podczytuję Was dzisiaj ale coś wybitnie nie mam weny na pisanie. Co zacznę pisać to rwą mi się myśli.

Katamisz aktualnie głównie pijam soki z jabłek, pomarańczy, marchewki, kiwi (ale nie takiego mocno dojrzałego, bo nie smakuje najlepiej-daje dziwny posmak), cytryn, winogron, gruszek i co tam jeszcze mam. Ostatnio do jabłek i gruszek dorzuciłam kilka śliwek, bo akurat miałam i smak wyszedł boski :) Pomarańcze smakują mi solo jak i z każdym innym owocem czy marchewką. Wrzucam też inne dodatki jak np. seler naciowy no i buraki. Te ostatnie jednak dla celów zdrowotnych, anie smakowych. Łączę w różny sposób, co akurat jest w domu. Latem oczywiście jest większa różnorodność ale teraz nie narzekam.

Misialina i jak tam? Mała odzywa się do mamusi? Jak masz się denerwować to uważam, że lepiej pojechać, bo to nic nie kosztuje, a wyprawa warta jest Twojego spokoju i dobrego samopoczucia. Daj koniecznie znać co tam.

Jutro do południa mam zajęcia w szkole rodzenia, apotem przyjeżdża moja siostra. Na pewno będę Was czytać w wolnej chwili ale gorzej może być z pisaniem. Dziś zadzwoniła moja teściowa i też ma nas odwiedzić. Zapowiada się intensywny towarzysko czas.
 
Malwinka MISIALINY już ją skopała i wszystko jest w porządku :-).

Te nasze dzidziolki to potrafią nas zestresować czasami!!!!
Ja się już żegnam i życzę spokojnej nocy.
 
reklama
Witajcie Brzuszki :-)
Właśnie szykuję się do pracy i przy śniadanku postanowiłam zajrzeć co tam u Was...
Doris masz rację, nasze maluszki w ogole nie dbają o naszą kondycję psychiczną. Moja też wczoraj bardzo niemrawa była i mało się ruszala, pomimo tego że prawie caly dzień przeleżalam. Dopiero wieczorem, gdy położyłam się spać zaczęła odstawiać harce.
Dobrze, że Malwinka MIsialiny dala znać mamie, ze wszystko jest w porządku, wiem co to za stres martwić się tak o dzidzię w brzuszku.

U nasz jak narazie zapowiada się ładny sloneczny dzień, zobaczymy co pożniej się rozwinie z tej pogody.
Miłego dnia Wam życzę i mniej strachu o Wasze maluszki :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry