Witam
hura!!! jestem wyspana, spałam dosłownie jak zabita, tylko 2 razy na siku, ale tak w amoku szłam, że nic mnie to nie rozbudziło...
za to od rana z mężem jakoś dogadać się nie mogliśmy, bo on ma swój plan i nie wiem dlaczego najczęściej nie przyjmuje, ze ja mogę mieć inny...tym bardziej ze dziś poszło o imieninki Filipa, no ale trudno, jakoś to przełknę...
pogoda ciut lepsza, wiec pranko wywiesiłam na tarasie, szybko przeschnie, pościel dzieciuszkową po Filipie wstawiłam teraz i tak myślę że jeszcze ze 2 pralki (kocyki i okrycia kąpielowe oraz nowe ciuszki wstawię i będzie wszystko poprane)
za to reszta do kitu,materaca niet, pościeli też(wypełnienia choćby) do szpitala nic nie mam, wyprawka nie ogarnięta, kosmetyków brak, a kaska płynie jak woda ostatnio....no chociaż na pocieszenie schody okazało się, ze będzie ciut taniej niż się spodziewaliśmy
o
justynka straszny był ten sen, na szczęście tylko sen
katamisz no widzisz wszystko z siuskami ok, na szczęście....teraz też tylko może być dobrze...
cinamon kciuki za wizyte i przedszkole dla Jasia
marta24 również za wizytę &&&&
doris udanego wyjazdu zatem!!! odpoczywaj sobie jeszcze póki czas
blusia zdrówka dla was przede wszystkim!!! i nie szalej tak z tymi porządkami!!!
misialina fajnie z tym spaniem masz, ja tylko dziś nocke zaliczam do udanych
trasia zdrówka dla męża...ja tez zbieram sie po zasłonki do sypialni i jakoś od pół roku mi to nie wychodzi...
ja mam blender Brauna, jest super, nie wiem jak mogłabym teraz bez niego funkcjonować...
zolza ale smacznie ten sok brzmi, rany!!!
no
mamusia czerwcowa napracowałaś się, hmm, podziwiam...
dagamit ale bym zjadła takie, tez mam truskawy, ale jakoś nie chce mi sie lepić pierogów...