reklama

Czerwiec 2011

reklama
hehehehe u mnie tez to lezy a ja udaje ze nie widze :ninja2:;-) Wiec NIET :-D;-) Ale moge Ci swoje podrzucic, co bys nie mowila ze masz malo :-D

edit:
moze sie powtorze, ale ja moge kible cudze myc niz prasowac ;p
 
Mało to ja zdecydowanie nie mam ;) Dzisiaj poszła pierwsza partia dzieciowych ciuszków. A na desce do prasownia zalegają bieżące ciuchy. Jak ja nie cierpię prasować. No nie znoszę wręcz. Ale już dziś się psychicznie nastawiam na jutrzejszą jazdę z żelazkiem ;)
 
Kochana to jak sie nastawiasz na prasowanko to ja podrzuce jednak swoje tez cooooo.... a ja Ci przez ten czas w mieszkaniu posprzatam :-D no nie badz taka zgodz sie :-D

dobra ide mlodego kapac bo sie drze juz z lazienki ze sie pomarszczyl juz ;-)
milej nocki kochane do juterka :tak:
 
Dzięki Dziewuszki za pomoc faccina050.gif...leże cały czas i własnie wstałam i noga mniej boli...dobrze wiedzieć,że nie byłam z tym sama, bo to taki ból, ze mąż nie wiedział co sie dzieje...a Wy to rozumiecie.

U nas dzis znów było jak latem a jutro jeszcze cieplej,więc prasowanie u mnie odpada bo za gorąco by sie dogrzewać żelazkiem Zobacz załącznik 352157...życzę spokojnego wieczorku..i mam nadzieje, że ból minie zupelnie i nocy sie nie nasili...
 
To ja lubie prasowac, wiem dziwna jakas jestem. Do niedawna prasowalam wszystko co mi w rece wpadlo, tesciowa jednak jak byla ostatnim razem powiedziala, ze mam na to nie marnowac zycia i prasowac tylko to co konieczne. No to sie posluchalam i teraz stopuje.
Od kilku godzin paskudnie sie czuje - brzuch boli, ciagnie, kluje, juz nie wiem jakie miejsce sobie znalezc. Dobrze ze mloda juz poszla spac, bo tak mnie denerwowala, ze nie mialam sily.
 
reklama
Larvunia, noooo dobra :) Choć proszę docenić, bo to wielkie poświęcenie z mojej strony ;-)

Marta, cieszę się, że ból odpuszcza :)

Anapi, odpoczywaj kochana, może weź nospę i nogi do góry :)

Oooo Justynka się zaoferowała :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry