reklama

Czerwiec 2011

Asinka, odpowiadam, że walizka spakowana od 2 tygodni :) Może do środy do wizyty nie będzie potrzebna, chociaż coraz częściej i mocniej ciągnie brzuch i się napina. Poczekamy, zobaczymy, póki co cieszę się z dobrego samopoczucia i ładnej pogody. Póki mąż nie wróci z pracy chyba zacznę sprzątanie, bo później to mi nie pozwoli ;)

Blusia musiałam Twój post jakoś przeoczyć, ale nie bój się brać antybiotyku, nie leczona infekcja może się w skutkach okazać gorsza niż antybiotyk. Trzymam kciuki za szybkie wyzdrowienie :)
 
reklama
Asinka widzę, że Agabre już Ci wszystko wytłumaczyła, więc się nie będę powtarzać i powiem tylko, że ma rację :-)

Agabre gratuluję przekroczenia magicznej granicy skończonego 37 tygodnia! Można śmiało powiedzieć, że ciążę masz za sobą :-D Ja jutro do Ciebie dołączam!!!!!!

Mamusia mnie tę maść na opryszczkę właśnie pani w aptece poradziła, a lekarz spokojnie potwierdził, że teraz już można.
 
Dagamit, wiem :D cieszę się, że mała może wyskoczyć w każdej chwili i od dzisiaj przestaje się oszczędzać i martwić skracającą się szyjką :D A co ;) Jutro dołączysz Ty a pojutrze Zołza, zaczyna się robić gorąco, zwłaszcza, że mamy dopiero 9 maja :) Z tego, co kojarzę Traschka też jakoś na koniec maja ma termin? Sporo nas do szybkiego rozpakowania :)
 
Saffi no to jest nas dwie :-) Widzisz, Mamusia, kupuj spokojnie i stosuj!!
Agabre też mi się wydaje, że zaraz Zołza i Traschka dołączają, no i widzę że Saffi też :-) Ciekawe która pierwsza się rozpakuje :-)
 
Dagamit, dla mnie nieważne, która pierwsza, ważne, żeby dzieci zdrowe były :D ale jakaś niewielka ciekawość się wkrada ;)

Saffi, wydaje mi się że Ty i Zołza macie ten sam termin :)
 
Czesc i czołem...

ja znów mam bad day... źle się czuje brzuch już nie boli a napier***a.... ciągnie cholernie w dół, nie wstaje w ogóle z łóżka... wczoraj miałam koło 1 takie skurcze ze juz myslałam ze pocisnę na ip, ale w koncu się uspokoiło.... kazdy kopniak małej w sumie konczy się silnym skurczem :/ troszke mam dosc... Mam nadzieję, że ta wysniona data, będzie tą prawdziwą datą bo do 10 czerwca umrę jak tak dalej pójdzie z tym bólem... od tygodnia boli cały czas...

Tym dziewczynom, które weszły lub wchodza (Zołza, Agabre, Saffi) w ten cudowny 38tydzień z całego serca gratuluję i zazdroszczę :) Mi jeszcze 1 tydzień i 4 dni do tego magicznego czasu zostało :D to już niby niewiele... :)

Asinka bidulo, późno dosc ten cukier wyszedł, ale lepiej pozno niz wcale a dieteka napewno ci bardzo pomoze, i życze bys jak najszybciej znalazła złoty środek na siebie w tej diecie :*
 
Cinamon, sto lat dla Jasieńka :) Niech się zdrowo i radośnie chowa :)

Tusen, trzymam kciuki za synka :)

Martuś, ja przy Jaśku zaczęłam pić tą herbatę z liści malin chyba w 38 tygodniu. Nie wiem czy pomogła, bo Jasiek był terminowy, urodził się dzień po terminie z OM.

Ogitu, u nas kołyski niet :)

Aaga, zdróweczka dla Julci.

Mamusia
, współczuję opryszczki. Ja na szczęście nigdy jej nie miałam (tfu tfu) :)

Dagamit, dzięki. Pewnie masz rację, do porodu lepiej się ogarnąć chorobowo :)

Doggi, to już niewiele czasu zostało do tego bezpiecznego terminu dla Olci. Oby szybko i bezproblemowo wyskoczyła, skoro już teraz tak Cię męczy :)

A ja właśnie się ścięłam przez telefon z D. Jasiek nieznośny, ostatnio ma akcje na ryk bez powodu, a ten mi jeszcze głupimi tekstami wali. I jak ja mam się nie denerwować? O leżeniu z dzieckiem w domu też mogę zapomnieć. Chyba naprawdę szybciej się rozpakuję, z nerwów najpewniej :/

Chyba mam nienajlepszy dzień, bo Wam tu dzisiaj marudzę :(
 
reklama
Agabre, że wszystkie nasze dzieci będą zdrowe to ja WIEM NA 100% i nie ma innej opcji!! :-D No i już wszystkie wkrotce będziemy je bujać w wózkach :-)

Blusia marudź do woli :-) Lepiej tu się wygadać, niż nosić w sobie i denerwować dzidzię :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry