Hej Kochane,
Doczytałam w końcu co naskrobałyście przez cały dzień.
Mamusia - przyznam szczerze, że słowa Twojej siostry są iście dziecinne. Jako kobieta, która była w ciąży powinna zdawać sobie sprawę, że nie każda ciąża jest taka sama. Nie wiem jakie macie relacje, ale ja bym chyba na niej suchej nitki nie zostawia :-/ Ale... główka do góry, masz nas a tu Cię doskonale rozumiemy i jak najbardziej wspieramy w słuszności podjętej decyzji.
Trasia - akurat wczoraj "W oczekiwaniu na dziecko" czytałam, że ludzie chcą rodzić z najbliższymi typu rodzice, przyjeciele, ciotki itd. Abstrakcja jak dla mnie! My nie mamy żadnych rodziców "pod ręką", nabliższa moja rodzina tu w Wawie to ciocia i brat, ale... ciocia zaproponowała jedynie przyjazd do Igora, gdyby się coś działo, czy opiekę nad nim. Mój mąż boi się ze mną rodzić (muszę użyć waszych chwytów - może zmieni zdanie :-) ), ale do szpitala jak najbardziej jedzie - on i tylko on. Chyba żadna przyjemność stać na korytarzu, wysłuchiwać tych wszystkich wrzasków i czekać
Kochane powiedzcie mi, bierzecie regularnie nospę? Ja biorę 3x1 a jak bardziej boli to i 3x2. Tak sobie pomyślałam, że w środę kończę 38tc i wtedy odstawię nospę... Nie wiem, czy to przyśpieszy poród, ale Mała już tak się rozpycha w całym moim brzuchu, że aż boli.
P.S.
Albo coś z siecią mi się dzieje, albo z kompem
