witam się poweekendowo...
ale naskrobałyście, rany, jakiś ruchliwy weekend...
w ogóle to sie rozkręcacie i nie...ja w ogóle jeszcze nie liczę na nic i nawet teraz to nie chce, choć ciężko mi coraz bardziej, ale mam jeszcze 5 dobrych tygodni, wiec nie liczę na nic...
Ja jakoś na nic nie miałam siły, taka jakaś leniwa się zrobiłam, do tego niewyspana, bo wstaje z 5-7 razy do ubikacji, brzuch mam taki cięzki, ze masakra ...no i jeszcze kręgosłup jeszcze bardziej boli
ale nie narzekam w domu, jakoś przywykłam, ze mnie nikt nie słucha i po co narzekać, nikt nie zrozumie
dobrze, ze pogoda u nas dziś lepsza niż wczoraj...natomiast Filip mi jakiś większy kaszel załapał i katar i chyba nie dojdzie do zabiegu w następnym tygodniu
Misialina gratulacje dla synka, no poprostu bombowy jest!!! Masz być z kogo dumna, naprawdę!!!
katamisz ja dostałam taki bon z Ikea, chyba każdemu dają, u nas prawie u każdego w skrzynce był... ja malowałam w 38 tygodniu cały pokój jak z Filipem byłam w ciąży...i wszystko było ok...
z tymi rodzinami na porodówce to chyba nie o to chodzi, ze na samej porodówce, bo raczej ich tam nie wpuszcza, bo to nie tak hop siup, ale raczej o to że gdzieś tam na oddziale czy w szpitalu są poprostu...u mnie nikt się nie wybiera, może tylko moja mama z mężem, z resztą ktoś musi zostać z Filipem w domu...
A później to niech mnie odwiedzają, bo ja sama w szpitalu to fioła dostane...wiadomo, ze wszyscy nie przyjdą, ale najbliżsi na pewno i wcale mi to nie będzie przeszkadzać...
A do domu to pamiętam nikt tak szybko nie przychodził, jakoś nie mam ciekawskich sąsiadów, ani ciotek ani nikogo w tym stylu, znajomi i przyjaciele wiedzą, że trzeba trochę czasu odczekać...
katamisz to udanej wizyty życzę!!!
cinamon to tak jak u nas, Filip zasnął trochę po 17 i wstał już o 6 rano....niestety strasznie zakatarzony...coś go chyba bierze...
ironia gratki zdanego egzaminu i teraz to odpoczywaj, odpoczywaj...książka to super odprężenie...ja ostatnio kompletnie nie mam czasu by się położyć i poleżeć, poleniuchowac, zawsze zaraz coś do zrobienia jest...a takie swedzenie u mojej gin to już hospitalizacja, bo podejrzeniem była by chlestaza