Rany dziewczyny, szalejecie z postami...
Przeczytałam wszystko, ale weny brak na odpisywanie, rany...
Aestima świetnie, ze jesteście w domku, a z laktacją to samo się unormuje, nie martw się bo stres tylko pogarsza sytuację...
Doggi i Misialina trzymajcie się, albo i nie, niech te maluchy juz wychodzą na świat!! Tylko spokojnej nocki życzę...no bo jutro ta pełnia wiec wszystko sie moze zdarzyć...
ja tez zmykam, padam na twarz, Filip mi się rozłożył i jutro z rana pewnie lekarz...sił nie mam, do tego zgaga mnie meczy...
dobrej nocki dziewczyny!!!!