Katamisz, podziwiam, ja podobnie jak dziewczyny w kuchni spędzam konieczne minimum, tzn przy garach, bo zmywać do nawet lubię
Zołza, zaraz idę zrobić sobie lipę z miodem i cytryną, zatkam to ucho jeszcze amolem. Wapno chyba też mogę?
Misialina, a Ty masz jeszcze jakąś wizytę przed porodem? Bo jestem strasznie ciekawa jak tam Twoja szyjka się trzyma
Nogi to i ja mam jak balony po całym dniu. Wczoraj i dzisiaj po nocy ładnie opuchlizna zeszła, nóżki wyglądały jak przed ciążą. Ale co z tego, jak tylko trochę pochodzę czy postoję to zaczynają tak puchnąć, że kostek nie widać

No nic dziewczyny, jeszcze trochę musimy pociągnąć
Saffi, mnie też przerażają upały. Tylko, że ja to raczej nie mam szans na wcześniejsze rozpakowanie. Mocno liczę, żeby urodzić choć w terminie om, bo przenosić za chiny ludowe nie mam zamiaru
Larvunia, hej hej
Dagamit, no właśnie wczoraj wyczytałam, że przed włożeniem czosnku dobrze jest ucho posmarować kremem właśnie żeby sobie nie poparzyć skóry. Niestety czochu nie mam, więc póki co kuruję się amolem
Agatko, ja mam nadzieję, że Antoś jednak posiedzi jeszcze trochę u Ciebie
Ironia, w takim razie Ty też bierz męża w obroty

A co to jest ten balonik? A już wiem
Martuś, ściskam mocno!! Nie ma to jak dziecko od rana humorzaste. No ale mała w przedszkolu to może trochę odpocznij, poczytaj, obejrzyj coś. Oby lepszy humorek wrócił
Doris, jak dziś samopoczucie? Lepiej troszkę?
No lecę zrobić herbatkę i pralkę załadować. Jak mam dziś fajnie, w domu cisza, spokój

Będę tu lukać rzecz jasna
