• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Czerwiec 2011

reklama
Dziewczyny, bardzo Wam dziękuję za ciepłe słowa! Dzisiaj póki co udało mi się jeszcze nie wyć, więc jest nieźle :)
Test oxytocynowy mam przełozony na czwarte, a w środę tylko usg. Nie moge się doczekać, bo dowiem się ile ten mały człowiek przybrał na wadze, no i czy zmienił pozycję, czy nadal tyłkiem do świata się pcha... ;)

Ironia, te dodatkowe szczepienia to są albo 5w1 albo 6w1 oraz meningokoki, pneumokoki, rotawirus i ospa... to chyba tyle. Możesz iśc normalnym "tokiem" wtedy po prostu zdarza się, ze na jednej wizycie maluch dostaje 3 szczepienia (3 wkłucia), a jesli masz wykupioną opcję 5w1 lub 6w1 jest 1 wkłucie. Cena nie jest jakaś powalająca, jesli dobrze pamiętam za 6w1 płaciłam coś koło 120-150zł za dawkę.
Za ospę jest 180zł/dawka - 2 dawki
Za rotawirusa 250zł/dawka - chyba 3 dawki (o ile dobrze pamiętam)
Za pneumokoki płaciłam coś koło 350zł/dawka - 2 dawki
Za meningokoki kompletnie nie pamiętam...
Najgorzej było ja się naładały na siebie i za jednym zamachem zostawiałam ok 750zł...
Nie wiem, jak jest u Was w przychodni, u mnie jest tak, że na wizycie kupujesz szczepionkę. W niektórych przychodniach lekarz wystawia receptę, sama kupujesz w aptece i przynosisz ze sobą (ale ze względu na to, że szczepionki muszą być przechowywane w określonych warunkach nie jest to najlepsze rozwiązanie...)
 
Wpadłam tylko na chwilkę zobaczyć co tam u was bo okropnie się czuje, mam niskie ciśnienie ok 90/40 puls 90 czasami jak coś posprzątam to troszkę wzrośnie, czy niskie ciśnienie może być groźne?

poljanka - gratuluję! Czekamy w takim razie na dziewczynkę?

Co do wcześniejszych urodzeń to ja słyszałam że dziewczynki się rodzą wcześniej ale przetestuję tą opinię na sobie:-)
asinka - powodzenia u lekarza!
Mdzioolka - to łądnie się załatwiłaś :-(, na dłoni jest mnóstwo zakończeń nerwowych więc ręka może cię nawet bardziej boleć niż poród :/
Mi tez ostatnio wszystko z rąk leci, dzisiaj np rozbiłam znów szklankę i tylko sprzątanie mi zostaje
traschka - cieszę się ze trafiłaś na super babkę, jeszcze tacy lekarze istnieją! A tak się martwiłaś

Idę się położyć bo słabo mi się robi
 
Ivona - chyba i za wysokie i za niskie są niezbyt dobre, przynajmniej tak mi się wydaje, połóż się i odpocznij troszkę może poprawi Ci się nieco, a tak przy okazji Ty również dziś imieninki obchodzisz? jak tak to również dla Ciebie najlepsze życzenia :tak:
 
Polikajka w takiem razie mocne &&&&&&&&& i czekamy na te malenka dziewczynke:)
zeberka codziennie myslami przesylam ci troche usmiechu, jeszcze troszke choc j wiem ze ciezko
trasia az sie humor czlowiekowi poprawia jk trafia na fajnego, wyrozumialego lekarza
madziolka serdecznie wspolczuje bolu, ja sie zalatiwlam tak w swieta, oj bolalo...
zaraz ide mala polozyc spac bo dzis wstala o 4:30 i cos dom ogarne bo caly dzien dzis lezalam,
z checia bym wypila cos na przeczyszczenie bo jest koszmar normalne:-(
 
Madzioolka - jeśli mogę Ci coś doradzić... Mąż bardziej przyda Ci się w domu niż w szpitalu. W szpitalu nigdy sama nie będziesz i będziesz miała pomoc ze strony pielęgniarek, a w domu... wydaje mi się, że lepiej żeby mąż "nie tracił" tych 4 dni urlopu, kiedy będziesz w szpitalu z Mają.
A z ręką na pogotowie nie musisz jechać????
Rozmroziłam już ręką trzy laski kiełbasy i jedne lody, oparzenie nie jest głębokie jedynie rozległe, będę żyć choć dzisiaj to raczej do wieczora będzie mi dokuczać.
A z urlopem to chyba faktycznie aktywujemy w momencie wyjścia ze szpitala :)

Z mojego (bogatego:wściekła/y: ) doświadczenia z kolkami to wiem tyle, że nie są one groźne dla dziecka tylko przykre dla ciężarnych.
Mi także pomaga zazwyczaj no-spa i apap ale kończyło się i na IP - na zastrzyku (raz nawet mnie zatzymali na tydzień - zupełnie bez sensu).
Możesz zrobić badanie moczu - jak wychodzi ok to znaczy, że dziecko naciska na nerkę i robi się zastój moczu (może być niewielki zastój - a ból mimo wszystko ostry). Natomiast jeśli mocz "brzydki" to może być kamica nerkowa ale w ciąży i tak się z tym się nic nie robi.
Czyli de facto zęby w ścianę i przeczekać.:tak:

U mnie trwa to już dość długo (prawie codziennie kolki)więc jutro (aby więcej nie truć lekami dzidzi) będę miała CC :baffled:- ale to decyzja wspólna mojego lekarza i nasza.

Bardzo pomaga picie wody - ale w naprawdę dużych ilościach.
Wyniki moczu mam raczej w porządku więc to raczej Maja mi biega po nerach :) Dobrze że nie wpływa to Małą, ja jakoś przeżyję

No i polkajka powodzenia - jutro wielki dzień :):):) jak będziesz na siłach już to daj znać jak się czujecie :)

Madziolka uważaj na siebie, bo ostatnie chwile w ciąży naprawdę działają jakoś dziwnie na naszą koordynację! Smaruj sobie rękę od razu czymś na poparzenia, a po żelazku i tak masz bliznę murowaną!!
Co do urlopu męża, to u nas podobny dylemat - rozmawialiśmy o tym i postanowiliśmy, że mąż weźmie od dnia naszego wypisu, bo wczesniej bez sensu, żeby marnował. Na poród weźmie te dwa dni okolicznościowego, a potem jak będziemy wychodzić weźmie normalny urlop. Na tacierzyński poczekamy do przyszłego roku, bo będą 2 tygodnie, a teraz jest tylko tydzień.
Rękę poparzyłam od wewnętrznej strony dłoni "na szczęście", więc blizny raczej nie powinno być.
My tacierzyński też w przyszłym roku uruchamiamy, T i tak jest w domu więc w razie czego zawsze na chwilkę może odejść od kompa a potem jak wrócę do pracy to zostanie z Majką sam w domu więc czemu nie skorzystać z dwóch tygodni zamiast jednego:)

Wpadłam tylko na chwilkę zobaczyć co tam u was bo okropnie się czuje, mam niskie ciśnienie ok 90/40 puls 90 czasami jak coś posprzątam to troszkę wzrośnie, czy niskie ciśnienie może być groźne?
Mdzioolka - to łądnie się załatwiłaś :-(, na dłoni jest mnóstwo zakończeń nerwowych więc ręka może cię nawet bardziej boleć niż poród :/
Ivona zrób sobie kawę na podniesienie ciśnienia. Ja bez kawy też mam niziutkie a do tego jeszcze dziś chyba tak pogoda na nas działa bo z kim nie rozmawiam to każdy ledwo żywy i ledwo oczy otwiera
 
Hej, jestesmy już w domku. Mieszko jeszcze trochę zółty, ale mam nadzieję, ze mu wkrótce całkiem przejdzie. Za kilka dni skoczymy do pediatry na kontrolę. Może uda mi się trochę podczytać co u Was, bo chłopaki śpią:))
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry