reklama

Czerwiec 2011

reklama
Anapi o tych warzywkach wczoraj w radiu usłyszałam... silnie przerażona byłam !! w PL podobno w szczecinie jakieś osoby są zakażone już tym syfjaczem...
Masacra jakas... co rusz coś... wściekłe krowy, ptasia grypa, świniaki jakies chore, a teraz nawet warzywa... nosz kur.wasz...
 
zdązyłam obrać ziemniaki,rabarbar i truskawki a tu tyle postów:szok:litości nie macie....

to teraz jak ja mam jeść te truskawki jak u was takie tanie..to tylko w Gorzowie takie ceny mają czy co????staną mi w gardle,jak pomyśle ile mogłabym mieć za te cene....a te rebarbar to faktycznie tez róznica...i do tego wczorajsze to były truskawki po wczorajszej cenie:wściekła/y:

a stópki ogolnie nie widać bym miala jakies wielkie baloniki,ale ja zawsze miałam je bardzo szczupłe wiec jakakolwiek zmiana to zaden bucik teraz nie pasuje..normalnie jak księżniczka jakas :-)hahah
 
Za mną tragiczna noc. Zasnęłam po 6 rano, potem budziłam się chyba co pół godziny. Mam dość, jak tak dalej pójdzie to w ogóle nie będę spać. Jak wy to robicie że zasypiacie przed północą? Ja pierniczę, wyglądam jak zombie:(
 
Anapi - własnie słyszałam o warzywach z niemiec i tej bakteri, wogóle wczoraj oglądałam program korporacyjna żywność i mi się odniechciało wszystkiego jak duże korporacje żeby zarobić to po prostu nas trują i stąd ta bakteria e.coli która zmutowała się u krów karmionych kukurydzą i zamiast karmić je trawą jak je natura do tego stworzyła to mieso płuczą w jakiś roztworach azotanów itp świństwach - po tym filmie nawet nie mogę patrzec na mcdonaldy i inne sieci fast food którzy są głównymi odbiorcami tego męsa ... fujjj

kawa..... kawa... już czuję jak moje komórki się budzą powolutku....
 
własnie mialam Wam pisac o tych warzywach...teraz trzeba myć wszystko jeszcze dokladniej,a najlepiej nie kupowac ich w marketach bo tam wszystko jest sprowadzane..najlepiej z przydomowych warzywniakow, bo akurat tak jak u mnie polskie produkty-cena wyzsza ale jakośc tez inna...
choc wcale te truskawki nie są jakieś inne a ta cena mnie powaliła..myslalam,ze wszedzie w PL takie drogie....w takim razie znów zjem przed mężem by go nie wkurzało,ze tyle wydałam a u Was tak tanio...;-)
 
reklama
Za mną tragiczna noc. Zasnęłam po 6 rano, potem budziłam się chyba co pół godziny. Mam dość, jak tak dalej pójdzie to w ogóle nie będę spać. Jak wy to robicie że zasypiacie przed północą? Ja pierniczę, wyglądam jak zombie:(

Kochana, łączę się w bólu... ja nie pamiętam za bardzo co to sen... jak już zasne to budzę się co piec sekund... a z kibelka mogłabym nie wstawac, bo co siusiu zrobie to jak sie podnosze juz czuje ciśnienie na pęcherz znów... ale to mała jest już chyba tak strasznie nisko :/
Moja droga, już nie dużo zostało... a potem wstawanie w nocy do śmierdzioszków to bedzie już przyjemnosc... mi się tak wydaje przynajmniej... bo bedziemy wstawac w jakims celu a nie zeby po prostu posnuc sie po chacie :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry