reklama

Czerwiec 2011

mi po pierwszej ciazy numer buta o jeden rozmiar skoczyl do przodu i zamiast 37 nosze juz 38 :tak: Mam nadzieje ze wiecej nie urosnie ;-) Az sie zastanawiam czy co ciaze o numer bede rosnac ;-)

edit:
co do zelu, gdyby byl tanszy to bym kupila, ale cena mnie powala ;p
 
reklama
Silva, ucałuj Nutrię i bliźniaki od nas :)

Martuś, a Ty gdzie? Meldować się proszę :)

Cinamon, no ładnie 4 kilo ;) U mnie od wczoraj zostały, a dziś kupiłam winogronka czerwone, coś ostatnio mnie na nie wzięło :)

Dziewczyny tak Was czytam i coś weny nie mam :/ Właśnie wstawiłam pranie, zaraz pójdę ogarnąć kuchnię i łazienkę. Właśnie dzwoniła moja mama (wyjechali dziś rano na pogrzeb do Legionowa), że ma nadzieję, że póki nie wrócą to się nie rozpakuję. No ale u mnie na nic się nie zanosi niestety.
 
asinka u mnie też od jakiegoś czasu widać znaczną różnicę między prawą a lewą stopą.Prawa jest dużo gorzej spuchnięta i z nią mam największy problem odnośnie butów...także pozostały mi tylko japonki :(
Wczoraj robiłam sobie pedicure i ogólnie doprowadzałam stopy do porządku a namęczyłam się przy tym!!Tragedia...dobrze,że moje kochanie mi pomogło:)
 
Hehe Zołza na to właśnie liczę :-p Współczuję tym dziewczyną, które mają termin na wrzesień czy sierpień. Najgorsze miesiące ciąży w takich upałach... Nam to się ładnie udało ;-)
 
Blusia nas jest w domu piątka więc sama rozumiesz;-)

Zapomniałam napisać że siostra dzwoniła że miała w nocy skurcze i że pewnie w ten weekend się rozpakuję! A ja miałam do niej jechać no! to może pojadę już zobaczyć małego Kubusia!
 
Truskawki w poznaniu są RÓŻNIE jedne udało mi się trafic za dziewiątke (swoją drogą były niemiłosiernie kozacko szalenie pyszne!!) a tak to wszędzie widac tak po 13 zł/kg, ale ostatnio ze starym uraczyliśmy sie fasolką szparagową :D cena była taka, że portfel zabolało (31zł/kg) ale kurde nie mogłam jej nie kupic i nie zjesc z podsmażaną bułeczką tartą :D KOZAK !!

opuchlizna pfffff ja już zapomniałam jak wyglądam bez niej... bardzo puchnę od początków ciąży,a le ja zawsze miałam z tym kłopoty jak moja mama i siostra, rodzinny defekt... podobno wynika ze słabego krążenia... ale tak od 2 tyg to jestem tak spuchnięta jak napisała cinamon kostki mam takie jak łydki... i codziennie zadaje sobie wieczorem pytanie gdzie schowały się moje kostki? gdzie one są? Mąż też tak tylko parzy i mówi "mała, to musi bolec prawda"... ale nie boli tylko ukucnac sie nie da w zaden sposób, a buty... u mnie nawet dżapaneski się nie sprawdzają bo ich wsunąc nie mogę :/ noszę buty mojej siostry (ja mam rozmiar 38 a ona 40 :/) dobrze ze moje nóżki tylko na szerokości nabraly a nie powiększyły się... i liczę na to, że jak urodze woda z organizmu mi odpłynie i będę miała znów moje sexy nogi umięśnione (taaaaak byłam z nich kiedyś bardzo dumna - tylko z nich, i teraz nic mi nie zostało)

Silva pozdrowienia dla Nutrii i maluszków :)
 
reklama
Ivona tylko chyba w przypadku Twojej koleżanki to był żel z prostaglandynami na wywołanie porodu/rozszerzanie się szyjki macicy, a nie na łagodzenie przebiegu porodu. Bo ten, o którym mówimy, nie wywołuje porodu, ale pomaga znieść ból.

Znalazłam gazetę: żel nazywa się Dianatal, składa się z 3 aplikatorów - dwa stosuje się w okresie rozwierania się szyjki, a jeden w momencie wypierania dziecka. Podobno u pierworódek skraca okres porodu o 30%. Można go kupić w aptekach internetowych.
Żel położniczy Dianatal

Tak to jest czytać zaraz po przebudzeniu :-), ale cena jest powalająca i chyba bym nie kupiła tego zelu bo nie ma gwarancji że podziała....

Ale dzisiaj jestem nie do życia... koncentracja 0, myślenie 0 idę zrobić sobie kawkę żeby obudzić moje komórki myślowe i nie wiem czy nie póje jeszcze sobie kimnać, nie dość że mam ogólnie niskie ciśnienie to dzisiaj zwykłe leci na łeb na szyje a po południu mają być burze... suuuper..:-(

Bo później będę robić naleśniczki z serkiem mniam... i chyba coś upiekę bo jakaś wena mnie naszła przed chwilką, może muffiny jakieś wynajdę ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry