witam
u nas w końcu troszeczkę chłodniej się zrobiło i jest o wiele przyjemniej...
ogólnie samopoczucie jakieś liche, boli mnie w kroku i podbrzusze, wczoraj wieczorkiem nawet bardzo mnie bolało, a co najgorsze dziś rano zaczął odchodzić mi czop....czekałam na ten moment, ale teraz jestem przerażona
synuś w przedszkolu, ja trochę domek ogarnęłam ale jeszcze sporo do zrobienia, a tak mi się nie chce, rany....
a na forum widzę, główny temat opanowany przez sposoby przyspieszenia porodu, oznakach i oczekiwaniach, a ja zaczynam się bać
Zeberrko super, ze u ciebie wszystko dobrze, że w domku fajnie się układa i ze masz taką pomoc...a Bartuś śliczny, jak reszta twoich dzieciaczków z resztą...
Doggi ja trzymam kciuki za pozytywne wiadomości i konkretny rozruch u ciebie...