ja juz miałąm co 2 minuty skurcze... ale teraz mam co 5 minut... ale takie konkrety są w cholere... że nie wiem jak sie ułożyc... już miałam jechac na ip ale sie przerzedziły wiec odpusciłam sobie ip... i wysłałam męża na uczelnie, bo miał jakies interesy z rektorem... ale jak wróci i te skurcze co mam od godzinki beda dalej takie, a moze i mocniejsze to wtedy pojedziemy... chociaż ja jestem tak zrezygnowana i niewyspana ze to sie nie dzieje.. całą noc co godzine pobudka... a od 5tej regularlne skurcze co 10 minut, potem 8minut potem 5 minut i potem 3 minuty, później po długim czasie gdzie były co 3 zeszły na co 2 minuty a teraz znów co 5 (ale zdecydowanie mocniejsze niz te wczesniej) ale i tak uważam ze to nie to.. bo jakby to były te wlasciwe nie spowolniły by się tylko dalej działały... ehhhh