IRONIA na problemy z kupka dobry jest czopek glicerynowy; musisz go przekroic na pól w pionowo tz wzdłuż, w palcach zaokraglic ostre brzegi, czubek dość mocno zamoczyc w linomagu i włożyć w dupcie, ręka trzeba scisnac pośladki przez 2-3 min żeby czopek się rozpuscil, i kupka łatwiej wyjdzie bo jelitko będzie naoliwione. Ręka trzeba przytrzymac pośladki bo jak maluch się wieści to czopek może wypchnac na zewnątrz i nic z tego nie będzie.
Ja tez któregoś dnia zjadlam dwa plasterki jajka na kanapce i Antos się potem męczył,aż się wystrasxylam ze to kolka, ale jak się wysrajlowal to wszystko przeszło.
MAMUSIU czopki ze scopolanu są rozkurczowe, chodzi o to żeby twoja szynka się rozkurczyla, żeby była mieciutka "jak papier po sledziach" żeby rozwarcie postepowalo. Trzymam kciuki żeby poszło gładko; to dzisiaj wieczorem po czopeczku za jakaś godzinke od założenia wskazany seksik żeby rozmasowac szynke.
BASIA ja ukladam na boku bo wychodzimy zawsze po jedzeniu, a Antek i tak z czasem przekreca się na plecy.