Dzieńdoberek

U mnie upał, słońce świeci więc dopiero co wróciłam ze spaceru - ostatnio Maja zasypia w wózku od razu po wyjściu z domu i śpi pół godziny, budzi się na troszkę, ogląda drzewa nad głową i potem jeszcze godzina snu więc nasze spacerki są zazwyczaj 2-godzinne, dłużej i tak by nie wytrzymała bo już mała głód Ją goni
Mamusia super Ci się udało upolować te mebelki dla Tymusia

jak się już urządzicie to pokaż je nam koniecznie
Zeberko bardzo się cieszę że wizyty u fizjoterapeutki i na usg takie udane no i dzięki Ci za rady od niej, już powiedziałam Tomkowi że zakaz paszek i noszenie przodem bo niestety nam się zdarzało...
Ironia ja z kaszką nie pomogę bo to nie mój temat póki co
Dubeltówka cieszę się razem z Tobą z przyjazdu do polski, na pewno naładujesz troszkę baterie i odpoczniesz i powiem Ci że doskonale Cię rozumiem z tym jak się czujesz mieszkając na obczyźnie bo wśród mojej rodziny i znajomych bardzo dużo osób wyemigrowało i nie każdy może się odnaleźć w obcym miejscu, mój tato od ponad 5 lat pracuje w norwegii i bardzo przeżywa to że nie ma go przy moim bracie który ma aktualnie 14 lat, przyjeżdzał do polski co 2-3 miesiące ale teraz wycofali loty bezpośrednie i już nie będzie miał takiej możliwości, już trzeci rok z rzędu mówi że to jego ostatni sezon tam i że zimą będzie zjeżdżał tylko że tutaj ma szansę na pracę za 1000zł miesięcznie a i to nie wiadomo więc tam zostaje... taki mamy cudowny kraj że aby godnie żyć to trzeba stąd uciec... smutne to...
Kuma powodzenia z przeprowadzką, na pewno dacie radę

a z ta wodą to nieźle Was urządzili i to jeszcze tyle dni... dobrze chociaż że Was poinformowali bo umnie jak w Wakacje coś remontowali to nie raczyli wywiesić kartki żadnej i nawet rąk nie było w czym umyć...
Kati zazdroszczę aerobiku, ja dalej jestem na etapie "mężu znajdź mi program do ćwiczeń na playstację"
Ivona współczuję spacerów, wiem co przeżywasz bo u mnie było to samo, biegiem do domu na syrenie... trzymam kciuki żeby szybko się Pati odmieniło
