Hej,
Anapi, coten Twój synuś wyrabia!!

Zazdroszczę takich widoków
Dubeltówka, ja jako dzieciak też wokularach śmigałam a teraz śladu po wadzie wzroku nie ma, będzie dobrze

o kurcze,mały się odudził... streszczam się więc
Zeberka- ja czasem podnoszę pod pachy ale tylko podnoszę, nie trzymam w tej pozycji... bardzo źle robię?? Jej, aż się boję te linki od Ciebie otwierać, bo pewnie się okaże, że wszystko robię źle przy małym...
co do bucików- my też nie nosimy, ale moja ciocia ubierała Wojtusiowi trampeczki b. sporadycznie i nie uważam, ze to coś złego. Zakładała mu jak szli w gości i miał je na sobie max 1 h. My trampeczki po Wojtku odziedziczyliśmy i sprzedałam na allegro, bo dla mnie to niepotrzebny gadżet, ale jak ktoś ubiera tylko na chwilkę, bardzo sporadycznie- nie potępiam. Poza tym te buciki są z reguły b. miękkie.
Ja znów się rozłozyłam- chora jestem na maksa, znów się modlę aby Mieszka nie zarazić... Trzymajcie kciuki
