traschka
Mama Marysi
U nas dziś dzień kwękolenia, nie wiem jak to przetrwam. Już mnie szlag trafia a Marysia jęczy dopiero od trzech godzin, co będzie dalej... Ostatnio z niepokojem stwierdziłam, że ona od razu przestaje jęczeć jak wraca M. z pracy, rośnie córeczka tatusia
No i do tego malutko je czym zawsze mnie dobija. Max 60 na każdy posiłek.
Pamiętacie jak niedawno pisałam o mojej stłuczce, kosztowało nas to prawie 700zł. W piątek M. pojechał wymienić koła i okazało się, że nie da się ich odkręcić
A on to przykręcił sam w zeszłym roku jak sam wymieniał koła na letnie... No i nic sie nie da zrobić, trzeba rozwalić koło i kpić nową piastę - 550zł
Chyba nie będzie żadnych prezentów na święta w tym roku.
No i do tego malutko je czym zawsze mnie dobija. Max 60 na każdy posiłek. Pamiętacie jak niedawno pisałam o mojej stłuczce, kosztowało nas to prawie 700zł. W piątek M. pojechał wymienić koła i okazało się, że nie da się ich odkręcić
A on to przykręcił sam w zeszłym roku jak sam wymieniał koła na letnie... No i nic sie nie da zrobić, trzeba rozwalić koło i kpić nową piastę - 550zł
Ciekawe co będzie jak na tydzień sama z nim u rodziców wyląduję...
