Zołza chyba mamy podobne podejście do życia, prawda? Wiele razy czytam twoje posty i myślę sobie - o, to dokładnie tak jak ja! Ja również zamierzam jak najdłużej ograniczać szkodliwe produkty. Cukier, sól, chemia, skoro można unikać to dlaczego nie? Teraz jest moment w którym nasze maluchy przyzwyczają się do smaków na całe życie. Warto więc zaszczepić w nich zdrowe przyzwyczajenia. Taki jest plan, a co z niego wyjdzie to już inna sprawa
Aestima ponoć mleko kozie znacznie lepiej przyswajalne niż krowie. U nas mleko krowie w ogóle odpada z racji skazy, ale czytam teraz ciekawą książkę, tytuł coś w stylu dieta niemowlaków zgodnie z naturą (ale nie pamiętam dokłądnie). I tam są przepisy na to, jak karmić niemowlę które nie pije mleka matki. Dzieciom uczulonym na mleko krowie polecają mleka zbożowe, ryżowe, migdałowe itp. Ale ogólnie znacznie lepiej kozie niż krowie.
CO do Tracy Hogg to im dłużej mam dziecko tym bardziej odległe wydają mi się je poglądy. Pomimo tego, że Marysia taka uporządkowana. Ale do jedzenia w nocy zgadzam się jak najbardzej. Maluchy robią t z przyzwyczajenia i potrzeby bliskości. WIerzę, że półroczne dziecko jest gotowe do tego aby zjeść kolację, przespać noc i obudzić się na śniadanie. Tylko jak go do tego przekonać?

)) Miło, że nie mam tego problemu...
mgordon haha, treserze dzieci

Rozumiem, że tresura polega na samodzielnym spaniu w łóżeczku? To a tez treserka jestem. A w pracy też tresuje dzieci swoją drogą...
Ja pierwsze jogurty zamierzam spróbować po roku. Jeśli Marysia będzie je przyswajać (ponoć dzieci ze skazą często mogą jeść jogurty, maślananki itp) to będę jej mieszać z owocami.
6 miesięczniak z chipsami??? To już obojętne czy z biedronki czy nie, masakra! Zastrzelić takch rodziców... pewnie jeszzce się chwalą w rodzinie jakie ich dzieci już "dorosłe"...
Kiedy koniec remontu? Pochwal się efektem!
kate witaj! Miło, że jesteś z nami
AGATA ty z trójką dzieci jeszcze sprzątasz komuś w domu... brak mi słów. Czuję się przy tobie jak leniwa świnia darmozjad. W domu taki bałagan mam ostatnio i nie mam siły ani weny na zmianę tego stanu.
mamusiu kubek fajny! Marysia też wreszcie załapała picie z niekapka i od kilku dni codziennie pijemy odobinę wody z soczkiem. Soczku coraz mniej daję, mam nadzeję że uda nam się teraz powrócić do samej wody.
Co do mieszkania z teściami to skoro tobie to nie przeszkadza to nie widzę żadnego problemu! Ja bym tzech dni nie wytrzymała chociaż są w porządku. Po prostu lubię mieć spokój, robić co chcę, wstać kiedy chcę itp a przy teściach nie czuję się na tyle swobodnie żeby wychodzić w bieliźnie spod prysznica. akie pierdoły ale mi to działa na nerwy.
Ironia ogromnie sę cieszę, że jesteś zadowolona z niani! To naprawdę skarb taka dziewczyna. No i fajnie, bo masz wszystko pod kontrolą.
Anapi u nas problem z niekapkiem był taki, że Marysia nie wiedziała do czego służy

Namiętnie gryzła ustnik w ramach ząbkowania, ale nic nie ciągnęła. A to taki prawdziwy niekapek z któego naprawdę nic nie leci

Ale jak raz się jej przez przypadek udało to już wie co i jak. Choć czasem podgryza nadal. No i oprócz tego pije z kubeczka doidy cup. Ale jak wiesz Marysia do cyca nie ciągnęła nigdy.
Doris zazdroszczę zmywarki. Póki co moją zmywarką jest Marcin. Ale żeby kupić taką bardziej ekonomiczną musielibyśmy zrobić remont kuchni a jakoś nie mam wolnych kilku tys

Zazdroszczę pobytu nad morzem straszliwie...
Misia u nas też był ciężki okres ostatnio. DOpiero dziś po południu lepszy humor. Jak próby usypania w łóżeczku? Zaczęliście? A ok, już doczytałam, że jeszcze nie. Trzymam za was gorąc!
kasiawilde Marysia spędzała całe dnie na rączkach aż do dziś rano. Na szczęście weekend spędzliśmy u teściów, węc tam chętnych do noszenia było aż nadto!
mrsmoon Marysia też bardzo często je na noc 140, 150. Czasme bywa, że zje 210, ale rzadko. Śpi potem do 6 rano.
Angel jak noga? Lepiej?
andariel tak jak piszesz, ponoć często dzieci w ciągu dnia są tak zaprzątnięte zabawą i odkrywaniem świata, że nie dojadają a potem muszą nadrabiać w nocy. Szczególnie na cycu, wadomo, że butlę szybciej opróżnią.
Madzioolka my też oboje chorzy i Marysia niesety dziś znów zaczęła kaszleć więc jutro do lekarza z nią jadę. Ostatni ciężkie nocki mam, bo ona jęczy i stęka. Nie wybudza się ale ja się budzę i zasnąć potem nie mogę...