setana, trASIA - to jak chcecie wychowywac swoje dzieci to TYLKO wasza sprawa i nawet rodzice ani najbliźsi nie powinni w to ingerować

my wychowujemy na totalnym luzie jesli chodzi ojedzenie bo odpukac nie mamy problemów ... i zamiast jabłuszko marcheweczke to beni dostał wołowine - ale to tylko przez moją ślepotę bo na rossmanowskich słoikach pisało od 4 mc

przy drugim dziecku na pewno bede lepiej czytać etykietki

ale tak jak mówie- róbcie swoje bo to wasze dzieci i nikt nie ma do nich takich praw jak wy i wasi męzowie
ja nie ograniczam do minimum wszystkiego co niezdrowe - ale na pewno Beni odemnie chipsów nie dostanie - ja tez nie jadłam bo mama mówiła ze bede mieć zapalenie wyrostka od tego i żyje...czasami fakt mam ochote na paczke chipsów ale zjem i mam spokoj na miesiąc moze dwa

niestety ja zupełnie nie jestem konsekwentna co do swojej diety i żywienia - dlatego probuje beniowi codziennie dac jakis owoc, mięsko, warzywo a w nagrode jogurcik, chrupki lub kanapke z masłem :-)
jeśli tylko te metody pomogą Marysi to rób tak trasia

tym bardziej ze ona i tak bidula sie wymeczyła przez te skazy:-(
o matko lece do łózka bo nogi mi się trzęsą...

chyba jestem uzalezniona od BB skoro po przytulankach od razu lece na forum ahahaha


