reklama

Czerwiec 2011

reklama
Hej :)

Aestima, polecam ten mediderm, u nas naprawdę bardzo pomógł, a koszt niewielki. Zresztą nie pisałabym Wam o tym, gdyby było inaczej :) Ja kupiłam też dzisiaj
http://www.ziaja-sklep.pl/index.php...razliwej-kremowy-zel-myjacy-do-twarzy-i-ciala może być stosowany u maluchów powyżej 3 mca życia. Jak wypróbuję, to dam znać.
Co do kaszek, to zobacz też zdrowy brzuszek, moim zdaniem fajne, smakują podobnie jak sinlac
http://www.doz.pl/apteka/s0_0-Szukaj?value=zdrowy+brzuszek

Trasia, jak Marysia? Ja też bardzo sobie chwalę "katarek", własnie za szybkość całego przedsięwzięcia, bo Bartek nienawidzi kiedy dotyka mu się nosek...
Jak napisałaś o zaślepkach do kontaktów, to przypomniało mi się, jak Jasiek był mały, wszystkie kontakty zabezpieczone, a on mi całe gniazda ze ścian powyrywał skubaniec... ;)

Ironia, jak się czujesz? Z gardłem lepiej?

Misiu, przesyłam dużo pozytywnych myśli!

Andariel, dziękuję, masz rację, zamiast myśleć o sobie jak o potworze, trzeba coś z tym zrobić ;) Dziś w ramach dbania o siebie pomalowałam paznokcie i zamierzam pofarbowac włosy wieczorem. No i dieta, zobaczymy, może uda mi się to pogodzić z karmieniem...
Kochana ponawiam prośbę o ebooka dot. 5p.

Mamusiu, trzymam kciuki za Ciebie, mam nadzieję, ze szybko dotrzesz do endokrynologa i zaczniecie działać!

Mrsmoon, Bartek dokładnie tak samo zachowuje się w łóżeczku, u nas też tasiemka od ochraniacza oderwana... Tyle, ze jak go usypiam wieczorem to zazwyczaj zasypia przy piersi i przekładam go już takiego wpół śpiącego, przykrywam kołderką i zasypia spokojnie. Ale jesli włoże go do łóżeczka w ciągu dnia, to istne szaleństwo, wstaje, rzuca się na brzuch, wali głową w szczebelki, no masakra...
Dziękuję Kochana za słowa pocieszenia, mam nadzieję, ze zrzucę trochę, bo we wrześniu mam świadkować przyjaciołom na ślubie, no a poza tym źle się czuję z taką figurą... masakra...

Marta, Misia dziękuję Wam, jesteście Kochane :*

A co u nas? Olaf wczoraj pojechał z Bartuniem znowu do lekarza, bo jednak poprawy nie ma, za to cały czas od soboty gorączkuje. Spędzili w poczekalni 2h... masakra... W każdym razie lekarka zleciła na dzisiaj badania krwi na cito, żeby nie pchac w niego antybiotyku, jeśli okaze się nie potrzebny. Dzisiaj rano pojechali na pobranie (Bartek nawet się nie skrzywił), po 17-ej mają być wyniki. Lekarka podała do siebie prywatną komórkę, żebysmy zadzwonili z wynikami i wtedy ew. wykupić antybiotyk... Bardzo byłam zaskoczona, oczywiście pozytywnie zaskoczona takim podejściem.. Żadko który lekarz posili się na zlecenie badań, zeby nie dawać dziecku antybiotyku...
 
Ostatnia edycja:
Witajcie, tak jak pisałam na wątku chorobowym, walczymy z gorączką, która pojawiła się niewiadomo skąd...
Maja chwilowo śpi, a ja zamiast prasować wielką kupę ubrań, wolę chwilę poczytać co u Was. Chyba jestem uzależniona:zawstydzona/y:
Andariel moja koleżanka ma też 1,5 roku różnicy między dziewczynkami, młodsza ma 4 m-ce, pomaga jej mama na codzień. A jak przez 2 dni mamy nie miała, to mówiła, że nie wyrabiała. Więc podziwiam Cię jeszcze bardziej, że tak dobrze sobie radzisz. Oni wyszli z tego samego założenia, o którym Twoja koleżanka mówi, za rok, dwa pożegnają się z pieluchami na zawsze. I tego im i Tobie zazdroszczę niewątpliwie:tak:
Majcia też budzi mnie swoim rozbrajającym uśmiechem:tak: To jest cudowne uczucie i ten uśmiech wynagradza te pobudki. Wcześniej kot mnie budzil o 4 na śniadanie, ale to zupełnie co innego. Ostatnio z A stwierdziliśmy, że najgorsze jest pierwsze 10-15 min po wstaniu z łóżka, później dopiero po obiedzie zmęczenie wychodzi
hehe - o prysznicu doczytałam, ja nawet nie próbuję jak A nie ma w domu, nienawidzę być wyciągana siłą w trakcie kąpieli z wanny, zaraz mi się zimno robi i zła jestem. Czekam na A i zażywam wieczorem dłuuugiej kąpieli, rano szybciutko raz-dwa z Mają w leżaczku
mgordon ojciec A ma e-papierosia i e-papieros gdzieśtam sobie leży...
A ostatnio Maję przyłapał dwa razy jak się na brzuch obróciła we śnie i tak spała na łokciach z główką między nimi. A dziś też się na brzuch obróciła ale główkę miała w bok, przełożyłam ją na bok niedawno.
Aestima proponuję Ci fajny temat pracy doktorskiej - dlaczego dzieci w trakcie zasypiania obracają się z uporem maniaka na brzuch;-) to dla mnie wielka zagadka
trasia a co Marysia w czasie Twojego prasowania robiła? Ja jedną pralkę 3 dni prasuję, bo inaczej się nie da, łazi po całym pokoju i co chwila muszę do niej chodzić, bo się wspina. W końcu rezygnuję, bo żelazko tyle samo stoi włączone i nieużywane ile ja go używam...
W kwestii zasypiania - Maja nigdy nie jest i nie była odkładana do łóżeczka w innym celu niż spanie. Pomimo to dostaje przypływu niespożytej energii...Jak muszę coś zrobić to leżaczek albo krzesełko do karmienia(przy okazji - materiał z krzesełka fp jest rewelacyjny, miękki i przyjemny w dotyku, spiera się wszystko bez problemu i bez zapierania a nie jest ceratowy i Maja się nie poci od siedzenia w krzesełku)
Jak ja Ci zazdroszczę ubranem - u mnie w rodzinie nie ma małych dzieci, u A same chłopaki, więc unisexy wchodzą tylko w grę...a jest ich mało. Dobrze, że u mamy w sklepie mam po kosztach ubranka, bo chyba bym zbankrutowała. Ubranka po Mai puszczam w obieg młodszym dzieciom znajomych
Ironia moje dziecko też ciągnie do kabli, szczególnie do białego od ładowarki maca;-) wie dziewczyna co dobre:-D a tak na serio, to do Ikei muszę się wybrać po ochraniacze na kanty i zaślepki, o których pisze trasia. Najwyższy czas, ja jak byłam mała to gwoździe włożyłam do gniazdka siedząc na szafce - zrzuciło mnie...
Zdrowiej kobieto pracująca!!!
Agata ja też nienawidzę z tel. pisać, no ale w łóżku tel pod ręką a lapek nie zawsze...za to ubaw dziewczyny z "posranka" miały:-D
Jak gorączka Antka?
marta widać, że praca przynosi Ci satysfakcję i wcale się nie dziwię - to Ty docierasz do chłopca, który przed nikim się nie otwiera - gratuluję! I gratuluję, że się nie uginasz z kasą - przecież masz swoje wydatki, które planujesz wg zarobków. Widać niektórzy tego nie rozumieją...Dobrze, że na usg wszystko ok:tak:Co jeszcze będziecie badać?
Mojego imienia nie lubiłam nigdy, jakieś takie twarde mi się wydaje, teraz mam do niego podejście obojętne, wolę Adę chyba.
Przeczytałam o tej kobiecie i dziecku, masakra jakaś:szok: chyba bym umarła ze stresu i strachu o dziecko...
Doczytałam o chlebie i ogórku, smalec jeszcze mi się do tego nasuwa na myśl i byłabym szczęśliwa:-D
Misialina jak Ty to zrobiłaś ze spaniem Malwinki??? ja też tak chcę!!!
Aestima u nas jest tak:
6-7 kasza ryżowa na mm 140ml
9-10 owoce z kaszką pszenną 130g
12-13 obiad 160-180g
16-17 mm 100-130ml
20 kasza ryżowa na mm 100-140ml
2 kasza ryżowa na mm 100-140ml
zeberko wreszcie mądrze piszesz, ja po sobie widzę, że teraz na 1-wszym miejscu jest Maja i jej potrzeby a moje potrzeby dopiero później...ostatnio włosy pofarbowałam, nie było mojej farby, kupiłam podobną i trochę żółtko mi wyszło;-) Kiedyś by czarna rozpacz była, a teraz to po prostu kupiłam moją farbę i nałożę ją dziś lub jutro. Z żółtkiem nie pokażę sie u forever;-)
U nas też w końcu Maja zasypia na rękach, bo już mamy dość ciągłego układania ją na plecach jak ona jeszcze w powietrzu na brzuch fika z powrotem...Mało jesteśmy konsekwentni...
Biedny Bartuś, ale rzeczywiście na fajnego lekarza trafiłaś...ja raz ze sobą w enel-medzie przed wypisaniem antybiotyku zostałam posłana do zabiegowego na test crp. I antybiotyk okazał się zbędny. Test był z kropli krwi z palca i wynik miałam po 5 min.
Czym zbijasz gorączkę, czytałam ale zapomniałam:zawstydzona/y: Coś jeszcze robisz? Bo u nas też gorączka jak pewnie juz przeczytałaś...
Chociaż teraz termometrem na podczerwień mierzyłam i ma 36,9, a od 9 nic nie dawałam

TRASIA sorry, chyba bez drukowania tego posta się nie obędzie:rofl2:
Andariel mogę prosić o e-booka, wyśle adres na pw
 
Ostatnia edycja:
ironia
Oli ma 3 mleczne posiłki i wiecej nie chce :-)
Kanapka z masłem - ciekawe :-)

Aestima
To znalazłam na 9 miesiac zycia
Karmienie piersią: na żądanie
200 ml zupy jarzynowej z osobno ugotowanym mięsem lub (1–2 razy w tygodniu) rybą w ilości około 3 łyżeczek (po posiekaniu). Zupkę należy zagęścić łyżeczką kaszki pszennej, dodać łyżeczkę oliwy z oliwek lub masła, a co drugi dzień pół żółtka (zupę trzeba zagotować, by źółtko się ścięło)
150 g kaszki lub kleiku zbożowego
Przetarte owoce lub sok (do 150 g)
Chrupki kukurydziane, biszkopt

Wstawiam tu ale powinno byc na obiadowym - przepraszam.
 
No obiad się robi ( traschkowa duszonka) więc do Was zaglądam...była koleżanka moja z Sarą która jest młodsza od mojej 10 dni...i sie podłamałam....kurde ta jej Mała Sara zapiernicza na czworakach jak nie wiem co a moja nawet nie chce ruszyć...potrafi być na czworakach i tak sie kiwa w przód i w tył ale nie raczkuje...kurde
Aestima Jesli chodzi o jedzonko to u nas tak:

6-7 cyc
10 - deserek : owocki lub jogurcik + chrupek
12,00 cyc
14- obiadek
16-cyc
17- deserek
19- kaszka z owockami
20,30- 120 ml mm No i plecam kaszki Zdrowy Brzuszek...my mamy z lipa i Malwinka uwielbia

Mrsmoon kurde nie wiem jak to sie stao ale sama tak jakoś...może dzieciaki mają takie okresy a potem same się unormują

Zeberko oby obyło się bez antybiotyku...3 mam kciuki...a co do lekarki moja zawsze daje zrobić badania a potem czeka na tel zebym jej podala bo nasza antybiotykom mowi stanowczo nie...cieszę się ze trafiłaś na takiego lekarza
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry