Witajcie, tak jak pisałam na wątku chorobowym, walczymy z gorączką, która pojawiła się niewiadomo skąd...
Maja chwilowo śpi, a ja zamiast prasować wielką kupę ubrań, wolę chwilę poczytać co u Was. Chyba jestem uzależniona
Andariel moja koleżanka ma też 1,5 roku różnicy między dziewczynkami, młodsza ma 4 m-ce, pomaga jej mama na codzień. A jak przez 2 dni mamy nie miała, to mówiła, że nie wyrabiała. Więc podziwiam Cię jeszcze bardziej, że tak dobrze sobie radzisz. Oni wyszli z tego samego założenia, o którym Twoja koleżanka mówi, za rok, dwa pożegnają się z pieluchami na zawsze. I tego im i Tobie zazdroszczę niewątpliwie

Majcia też budzi mnie swoim rozbrajającym uśmiechem

To jest cudowne uczucie i ten uśmiech wynagradza te pobudki. Wcześniej kot mnie budzil o 4 na śniadanie, ale to zupełnie co innego. Ostatnio z A stwierdziliśmy, że najgorsze jest pierwsze 10-15 min po wstaniu z łóżka, później dopiero po obiedzie zmęczenie wychodzi
hehe - o prysznicu doczytałam, ja nawet nie próbuję jak A nie ma w domu, nienawidzę być wyciągana siłą w trakcie kąpieli z wanny, zaraz mi się zimno robi i zła jestem. Czekam na A i zażywam wieczorem dłuuugiej kąpieli, rano szybciutko raz-dwa z Mają w leżaczku
mgordon ojciec A ma e-papierosia i e-papieros gdzieśtam sobie leży...
A ostatnio Maję przyłapał dwa razy jak się na brzuch obróciła we śnie i tak spała na łokciach z główką między nimi. A dziś też się na brzuch obróciła ale główkę miała w bok, przełożyłam ją na bok niedawno.
Aestima proponuję Ci fajny temat pracy doktorskiej - dlaczego dzieci w trakcie zasypiania obracają się z uporem maniaka na brzuch;-) to dla mnie wielka zagadka
trasia a co Marysia w czasie Twojego prasowania robiła? Ja jedną pralkę 3 dni prasuję, bo inaczej się nie da, łazi po całym pokoju i co chwila muszę do niej chodzić, bo się wspina. W końcu rezygnuję, bo żelazko tyle samo stoi włączone i nieużywane ile ja go używam...
W kwestii zasypiania - Maja nigdy nie jest i nie była odkładana do łóżeczka w innym celu niż spanie. Pomimo to dostaje przypływu niespożytej energii...Jak muszę coś zrobić to leżaczek albo krzesełko do karmienia(przy okazji - materiał z krzesełka fp jest rewelacyjny, miękki i przyjemny w dotyku, spiera się wszystko bez problemu i bez zapierania a nie jest ceratowy i Maja się nie poci od siedzenia w krzesełku)
Jak ja Ci zazdroszczę ubranem - u mnie w rodzinie nie ma małych dzieci, u A same chłopaki, więc unisexy wchodzą tylko w grę...a jest ich mało. Dobrze, że u mamy w sklepie mam po kosztach ubranka, bo chyba bym zbankrutowała. Ubranka po Mai puszczam w obieg młodszym dzieciom znajomych
Ironia moje dziecko też ciągnie do kabli, szczególnie do białego od ładowarki maca;-) wie dziewczyna co dobre

a tak na serio, to do Ikei muszę się wybrać po ochraniacze na kanty i zaślepki, o których pisze trasia. Najwyższy czas, ja jak byłam mała to gwoździe włożyłam do gniazdka siedząc na szafce - zrzuciło mnie...
Zdrowiej kobieto pracująca!!!
Agata ja też nienawidzę z tel. pisać, no ale w łóżku tel pod ręką a lapek nie zawsze...za to ubaw dziewczyny z "posranka" miały

Jak gorączka Antka?
marta widać, że praca przynosi Ci satysfakcję i wcale się nie dziwię - to Ty docierasz do chłopca, który przed nikim się nie otwiera - gratuluję! I gratuluję, że się nie uginasz z kasą - przecież masz swoje wydatki, które planujesz wg zarobków. Widać niektórzy tego nie rozumieją...Dobrze, że na usg wszystko ok

Co jeszcze będziecie badać?
Mojego imienia nie lubiłam nigdy, jakieś takie twarde mi się wydaje, teraz mam do niego podejście obojętne, wolę Adę chyba.
Przeczytałam o tej kobiecie i dziecku, masakra jakaś

chyba bym umarła ze stresu i strachu o dziecko...
Doczytałam o chlebie i ogórku, smalec jeszcze mi się do tego nasuwa na myśl i byłabym szczęśliwa
Misialina jak Ty to zrobiłaś ze spaniem Malwinki??? ja też tak chcę!!!
Aestima u nas jest tak:
6-7 kasza ryżowa na mm 140ml
9-10 owoce z kaszką pszenną 130g
12-13 obiad 160-180g
16-17 mm 100-130ml
20 kasza ryżowa na mm 100-140ml
2 kasza ryżowa na mm 100-140ml
zeberko wreszcie mądrze piszesz, ja po sobie widzę, że teraz na 1-wszym miejscu jest Maja i jej potrzeby a moje potrzeby dopiero później...ostatnio włosy pofarbowałam, nie było mojej farby, kupiłam podobną i trochę żółtko mi wyszło;-) Kiedyś by czarna rozpacz była, a teraz to po prostu kupiłam moją farbę i nałożę ją dziś lub jutro. Z żółtkiem nie pokażę sie u forever;-)
U nas też w końcu Maja zasypia na rękach, bo już mamy dość ciągłego układania ją na plecach jak ona jeszcze w powietrzu na brzuch fika z powrotem...Mało jesteśmy konsekwentni...
Biedny Bartuś, ale rzeczywiście na fajnego lekarza trafiłaś...ja raz ze sobą w enel-medzie przed wypisaniem antybiotyku zostałam posłana do zabiegowego na test crp. I antybiotyk okazał się zbędny. Test był z kropli krwi z palca i wynik miałam po 5 min.
Czym zbijasz gorączkę, czytałam ale zapomniałam

Coś jeszcze robisz? Bo u nas też gorączka jak pewnie juz przeczytałaś...
Chociaż teraz termometrem na podczerwień mierzyłam i ma 36,9, a od 9 nic nie dawałam
TRASIA sorry, chyba bez drukowania tego posta się nie obędzie
Andariel mogę prosić o e-booka, wyśle adres na pw