reklama

Czerwiec 2011

Hejka! U nas nocki coraz to lepsze ...hehe...dzisiaj pobudka była 6,40 ale nie zpaeszam i nie chwale za bardzo...teraz smerfetka śpi...a ja czekam na koleżankę...kurde coś mi łupnęło w w kręgosłupie z prawej strony...mam nadzieje że przejdzie

Cod o badań na lamblie też robiłam synkowi tydzien temu i nic nie wyszło ale ponoc z reguły nic nie wychodzi więc ciężko je stwierdzić...

Marta kurde co to się dzieje na tym świecie...ja już nie mam siły słuchać i patrzec na krzywdę ludzką...życzę zdrówka dla Dominisi

andariel podziwiam Cię jak Ty dajesz radę...świetnie sobie radzisz...idziesz łeb w łeb z AGATĄ

aestima
a jak Wasze nocki teraz wyglądają...bo u nas o dziwo tylko 2 karmienia a było że co 2 godizny się cycowałyśmy

Zeberko Ty i monstrum? absolutnie się z Tobą nie zgadzam....jestem piękna i my to wiemy...a za niedługo będzie wiosenka i humorek będzie lepszy

Trasiu zazdroszczę ubranek...ja niestety musze wszystko kupować...rodzinka mało łaskawa w tych sprawach

Kati jak tam z Mateuszkiem? mam nadzieje że zębole wyszły i już jest lepiej
 
reklama
Dzień dobry:-)

Witaj MAMUSIU i MARTUSIU:-)

MARTA Franio siedzi w domu. On bardzo zle psychicznie znosił rozstanie z domem( bóle brzucha, wymioty, gorączka a najgorsze było to ze zaczął sikać w majtki, w nocy a i jeszcze w nocy budził sie z płaczem ) wiec daliśmy sobie spokój.
 
a ja zapomniałam Wam napisać że wczorajsza nocka była straszna mały budził się co chwile ale odespał sobie nad ranem- wzięłam go do nas do łóżka i spał - uwaga- do 9 rano, prawie do lekarza bym sie spóźniła, dziś nocka super i spał do 7.15 :-)
 
MISIA, znów dajęcyca w nocy przez to, że młody chyba rezygnuje z niego w dzień!:-( tzn. na noc wypija 2 cyce i 180ml mm, a rano po 2 cycach marudzi więc dziś dałam 180 mm i wypił... Czyli głodny? Tylko to karmienie o 16:30 jest takie, że 100% cyc i dziecko zadowolone. Dlatego w nocy daję cyca ale o 4-5 dopiero a wcześniej smoczek i przytulenie.
Jestem zmartwiona, do lekarza dopiero za kilka dni a ja nie wiem czy nie pwoinnam posiłku dodatkowego wprawadzić?
Poradźcie proszę! Tak to teraz wygląda
8 cyc + dziś 180 mm( pierwszy raz
10 owoce 130 g
13 obiad- zupa 190 g
16 cyc
19 cyc+ 180 mm

podjada też chrupki, pije wodę
 
Marta - słyszałam o tym, współczuję tej kobiecie, biedne dziecko... zdrowia dla Dominiki
Misia - oby szybko Ci przeszedł ten ból w kręgosłupie
AgataR - witaj ;)
Kati - jak tam Mati?
Aestima - wydaję mi się że skoro tak marudzi tzn że by jeszcze coś przekąsił - sama nie wiem, ale spróbuj zadzwonić do lekarza i powiedz że chodzi o pilną konsultację
 
hello:)
Misialina - nieeee, no coś Ty, do AGATY to mi d a l e k o:tak: w sumie nawet mam nieźle z tymi moimi bąbelkami, bo dużo się bawią razem, odkąd Leon jest konkretniejszym towarzystwem dla Ninki bo siedzi i za nią śmiga, to już w ogóle:tak: tylko jestem potwornie niewyspana i zmęczona tymi wiecznym sprawdzaniem co tez dzieciaki akurat wymyśliły i skąd ta cisza... i tym wiecznym byciem w pełenj gotowości; a najbardziej mnie wnerwia jak położę małego na przedpołudniową drzemkę (tak jak teraz), Ninka najedzona i się bawi, ja wskakuję pod prysznic oczekując choćby 10 min. ciszy, spokoju i niezajmowania się potomstwem, a tu nagle Leo-panicz się budzi z rykiem... i od razu leci Nina wołając "musiaaaaa, Leoś się obudził" (jakbym co najmniej nie słyszała:dry:) i dupa z ciszy i spokoju;-) no ale takich mam jak ja, z dwójką dzieciaków w takim wieku jest sporo i uważam, ze o niebo lepiej się organizuja, bo nie dość, że dom, gotowanie (dwudaniowe dania obiadowe!), dzieci, to jeszcze długie spacery i zakupy - a dla mnie to już wyczyn ponad siły; a zakupy z dwójką robiłam moze ze 3 razy i to tylko w pobliskim sklepie, z konieczności;


Aestima - nasz Leo miesiac temu jadł juz tak jak teraz, czyli 2 x kaszka (ja mu sinlac daję), 2 x zupka warzywna z kaszą bądź 1x zupa na wywarze i z mięsem, owoce z kleikiem ryżowym (tak planuję rozkład dnia, aby maly 4 x dostał jedzenie inne niż moje mleko); i jestem pewna, że Leo głodny nie "chodzi":tak: więc jeśli masz takie przypuszczenia to spróbuj podać Miesiowi coś extra i obserwuj;


jezu, jak dziś w nocy mój M. potwornie chrapał!!! nie znoszę chrapania, nie potrafię przy nim usnąć, a jak mi się nawet uda, to się wciąż wybudzam i tak w kółko:wściekła/y: więc noc u mnie dziwna była, bo sama nie wiem czy coś przespałam czy nie, jedynie ranek był fajny, bo Leo sie spokojnie w łóżeczku bawił, wokół niego biegała sobie cichutko Ninka, a ja dospałam do prawie 8:szok: no, to rozumiem:tak:
no to lecę na razie!

kati dawaj nam tu znaki co z Matim!
 
Marysia wraca do zdrowia, dziś już kataek dużo mniejsz. Gorączki nie było w nocy, kaszle też mniej. No i spała spokojnie - ja też:)
u mnie dzisiaj dzień gotowania dla Marysi więc trochę roboty mam. Ale wolę to zrobić raz i mieć spokój na dwa tygodnie. Dokupiłam buraka i pasternak (nie mam pojęcia jak to smakuje ale pachnie trochę jak rzepa:). Gotuję jeszcze dynię, marchewkę, ziemniaki, brokuły, pietruszkę, kaszę jaglaną, brązowy ryż. Bedziemy mieszać:)

Aestima Marysi by to chyba nie wystarczyło co dajesz Mieszkowi. Ona może nie je częścej w ciągu dnia, ale pije ostatnio co najmniej 150 mm i owoce musi mieć z kaszką. Inaczej od razu głodna. Ja też bym dołożyła Miesiowi jakiś posiłek i zobaczyła czy szczęśliwszy:)

andariel po jednym takim dniu jak opisujesz (zakupy, gotowanie, pranie, zabawy....) dostałabym histerii:))) Nie dla mnie take życie, ale staram się żeby wszystko było w miarę zrobione. Tyle że codziennie wychodzę do pracy, taka mała odskocznia:)
haha, rozumiem o czym piszesz z tym prysznicem! Nienawidzę tego jak spokojnie leżę sobie weczorem w wannie i nagle słyszę "e...", .... "eeee....", "EEE...", "EEEE!!!!!!"

Misia mi też tak ostatnio łupnęło w plecach ale przeszło szybko. Oby u ciebie też tak szybko zniknęło!

Reszta potem, muszę iść przypilnować królika. Tego gotującego się:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry