Witajcie ranne ptaszki:-)
U nas noc chodzona, Antoś przez katar spać nie mógł. Inhalowałam go dwa razy, teraz śpi. Franio tak przeżywa dzisiejsze wyjście na łyżwy, ze w nocy sie budził z pytaniem" mama jest juz ranek".
M chodzi na paluszkach, zrobił mi rano herbatke i przyniósł do łóżka, dzisiaj juz nic nie dziamgał ze prasuje sobie koszule, ze do pracy sie spozni.
ZEBERKO moze Bartusiowi trzeba Tantum Verde do gardła prysnac; wystarczy ze ma gardło zaczerwienione i moze mieć odruch wymiotny, a ze mięśnie są jeszcze luźne to odrazu leci pod ciśnieniem. Musisz wytrzymać; bo antybiotyk juz powinien zacząć działać. Trzymam kciuki, za szybki powrót do zdrowia
MAMUSIU ja jeszcze jestem karmiace cyckiem inaczej. Tz ja 6 razy dziennie odciagam pokarm, staram sie w ciagu dnia Antosia przystawiac bo pokarmu juz malusio. Ja do odciagnietego mleka daje Kleik ryzowy+ owocek, albo kasze jaglana gotuje na wodzie a pózniej podaje z mlekiem. Oczywiście obiadki je tez mojej roboty.
TUSEN witaj i pisz, pisz w wolnej chwili.
ANAPI