reklama

Czerwiec 2011

Pogoda była super! :-D Raz tylko deszcz popadał mocniej, ale przynajmniej odświeżył powietrze ;-) Ja jestem zachwycona - mój Mąż też :-) Tylko Ediś nie może usnąć, ryczy... :-( K. z nim walczy... Chyba za dużo wrażeń...
 
reklama
Cześć :)
Maja też śpi :) w trasie zasypiała z zegarkiem w ręku co 2 h na 40 minut, obudziła się pod domem :) koło 17 znowu padła i do snu też bez problemu ale widać było niej że zmęczona choć humor miała wysmienity :).
Ja chyba tez bym się zaraz położyła bo tez jestem padnięta ale emocje i wrażenia tak mnie trzymają jeszcze że chyba długo nie zasnę :)
Aestima to &&&&& żeby to spanie już Miesiowi zostało :)
 
Ja wciąż uśmiecham się na wspomnienie Majki, która podeszła do mnie i się przytuliła... No rozpłynęłam się normalnie... :-) Za to dziś Ediś przytulił się do piersi Mrsmoon :-D K. co rusz też coś wspomina. Tylko nie pamięta imion i tak są:
Trasia - Artystka
Madzioolka i T - Sąsiedzi ;-)
Aestima i M - Rodzice Mieszka
Mrsmoon i A - Ci, co mieszkają najdalej :-p
Kati i M - Rodzice Tuptusia
Forever i Nutria - znane po imieniu :-)
 
melduję, że dojechałam :)
Było super!!!! Ale to może w wątku spotkaniowym:)
jestem masakrycznie zmęczona!!! w sumie jechałam 4h i 15 minu więc to super jak na 370km. Do tego oczywiście jeszcze jeden półtoragodzinny postój. Marcina nie było w domu jak wróciliśmy (PPP do Skoczowa...) więc musiałam się jeszcze z tym wszystkim taabanić na trzecie piętro, wykąpać Marysię i ją uśpić.
Moje dziecię po przekroczeniu progu domu zaczęło się głośno chichrać i machać rękami ze szczęścia. Chodziła dookoła meszkania i śmiała się do wszystkiego... zdecydowanie domatorka.
 
Ostatnia edycja:
Zołza Mati też z wrażeń miał minutowe ryczenie, ale dałam mu drugą pierś i załapał i zasnął :-) A co do wrażeń to myśmy mieli dużo a co dopiero dzieciaki :-)
A nasze imiona wg. K - rewelacja :-):-D:-D:-D

My uważamy spotkanie jako bardzo udane i bardzo Wam dziękujemy za miłe towarzystwo:-)

Madzioolka a to twoja Maja rozdawała te przytulaski, mnie też ten zaszczyt dostąpił i dostałam dwa cudowne oślinione buziaki :-)
Fajnie też była jak Mati dawał Majce - mrsmoon buziaka i Marysi pod nieobecność Mieszka :-)
Zdjęcia są rewelacyjne
 
kati jadę jutro do Rud Raciborskich, to jest nad Rybnikiem. Jadę rano, ok 9 i będę wracać pewnie ok 14. Te Rudy chyba mniej po drodze niż Racibórz... mam brać te rzeczy ze sobą?
 
reklama
Traschka pewnie pojedziesz przez Żory i Rybnik to bys musiała dużo zjechać, wiec nie bedę cie fatygować, a ja nie mam jak dojechać do Rybnika np bo w pracy do 15. Nie potrzebujemy tego na już, mozemy sie kiedyś spotkać w Pszczynie np my tam chętnie jeździmy
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry