dobry wieczór!
o jaaaa ale dałyście czadu! ledwo nadrobiłam, tym bardziej, że mi trochę z wczoraj zostało! ale niestety czasu brak, moja pseudo praca trochę go ukradła, w sb robimy imprezę małego, więc roboty mnostwo, tym bardziej, że część rodzinki przybywa już w czw

pewnie zniknę na jakiś czas...
więc dziś ogólnie, bo padam na pysk, poodkurzałam, pomyłam podłogi, pościerałam kurze, wyszorowałam łazienkę, zrobiłam ciacho andariel (pycha!), założyłam nowe konto, odwiedziłam bibliotekę, dwa razy byłam na zakupach, posegregowałam całe multum śmieci recyklingowych, pomyłam dwie suszarki słoików po czystkach w spiżarni, powymieniałam małemu i poczyściłam wszystko co możliwe (typu ochraniacz w łóżeczku itp), porobiłam prania i o dziwo tylko o godzinę spóźniłam się jednym karmieniem małego (zastanawiałam się co on taki marudny

, zapomniałam zjeść śniadania, ale zdążyłam wypić 3 kawy, jestem z siebie dumna! ale Wam ponudziłam
w kwestii wody to ja małemu dalej gotuję 5 minut (cholera z przyzwyczajenia

i to tescową 3zl za 5l, próbowaliśmy mnóstwo różnych... żywiec po gotowaniu wytrącał mnóóóóóóóstwo osadu, primavera była całkiem ok, ale ta tescowa wypadła w naszych testach najlepiej
kremu z filtrem używamy, ale sporadycznie, staramy się być zacienieni... a właściwie dziołchy to jak jest z tą wit. D? podajecie? pytanie szczególnie do tych już odcycowanych?
aaa i poprosimy o kciuki, jutro idziemy z małym do ortopedy wreszcie, co by mój garbulec się naprostował
