hej, moj maz mnie oszuakal, ze neta nie bede miala bo mlody wyrwal wtycznke i ze niby trzeba ylo kabel dokupic, dzia dominika mi pokazala ze net jednak jest, oszukaniec-chcial zeby na necie nie siedziala.
a na wesele dotarlismy ale czulam sie fatalnie, nie dosc ze niewyspana maskymalnie to chora do tego. ok 20 mialam juz tak dosc ze poszlam do samochodu i sie polozylam i godzinke pospalam ijak nowo narodzona balowalismy do 3 chyba i popilam tez dosc mocno, wczoraj bylo zdychansko
co do norberta to zeszlo sie kilka rzeczy na raz- dostal goraczki i wysypki poszczepiennej i do tego nie spal bo mial biegunke i go pewnie bolala brzuszek.dzis juz ładnie spal.
mama m wiesz co ja juz nie przezywam rozstan z dziecmi tak jak przy pierwszym dziecku, jestem nimi zmeczona i tylko czekam na okazje zeby sie wyrwac z domu a powiem szczerze ciezko z tym, bo mlody jest nieprzewidywalny i moja mama naprwde nie ma do niego sily. dzis pwiedziala ze niestety ale norbert to nie dominika, ona z zostala z miesieczna dominika jak poszlismy na wesele i zero poroblemu a z norbertem kazdy boi sie zostawac:-)takie to moje kochane dziecko juz jest, dzis sobie rozbil po raz nie wiem ktory warge, dzizasssss
larvunia wlasnie dostalam kotka, jest przesliczny, buzia przepieknie naszyta- no cudo, ciekawe co norerbert powie na ktka, aledominika pewnie mu go zabierze i wojna gotowa, bo norbert juz ja gryzie i leje po glowie jak tylko podlapie okazje
kochane lece na ogrod po warzywa bo moja maz taki chory , zaraz przyjedzie i musze go dzis podleczyc moimi cudami natury....do sklikania pozniej!!!!!!!!!!!!