reklama

Czerwiec 2011

ironia - Beni Cię po prostu rozpieszcza!

hej Kobitki, miłego dziona!

a wiecie co widziałam w sobotę w Pruszkowie - jakaś para wiozła w wózku dziecko (mogło mieć 9 m-cy) w kombinezonie i czapce, za to bez butów i skarpetek; gołe stópki mu dyndały; chyba jakiś sposób na hartowanie;
 
reklama
Hej, przepraszam, ja dziś nie w humorze, odebrałam korespondencję z poczty rano, otworzyłam jeden list który mnie przybił, a jeszcze drugi który mnie przybije bardziej :baffled: - wiem co w nim jest - przede mną.
 
Martuś tulam demotywatory.jpg
 
oj, forever:-(
martadelko - śliczne toto wyszukałaś:tak:

spadam do kuchni, jak na kurkę domową przystało:confused2:przed 17 chcemy Ninkę na tańce zaprowadzić; co prawda są od 4 roku, ale babka w tej szkole powiedziała, że można spróbować; a Ninka tak tańcuje od zawsze, że żal nie spróbować; do tego lekcje za free, bo na kartę multisportu mojego M.. - tym bardziej grzech nie iść; no i młoda nakręcona już, że ho-ho; tylko zapowiedziała, że chce suknię jak balerina, a nic takiego w domu nie ma:sorry:musi się obejść bez tego typu akcesoriów;
 
witajcie:)
Dziś Marysia spróbuje lasagne, mam nadzieję, że jej zasmakuje bo spędziłam przy garach strasznie dużo czasu:))
Mała spryciara wymyśliła sobie nową rozrywkę, czym przyprawia mamę o zawał serca kllka razy dziennie. mamy taki podnóżek, małe krzesełko np do podstawienia pod wysoki kran. I Marysia traktuje go właśnie jak swoje krzesełko. Jest lekkie, plastikowe i wymysliła sobie, że będzie je ze sobą wszędzie nosić. Stawia go pod półką, wchodzi na nie i sięga znacznie dalej i wyżej niz wcześniej! A ja nie mam przystosowanego domu dla dziecka na tych wysokościach! Jak jej schowałam krzesełko to był straszliwy ryk i po chwili zobaczyłam jak wspina się na futerał ze skrzypiec i nosi go ze sobą... dżizas...
postaram się trochę nadrobić, ale chyba nie będę miała zbyt wiele do czytania:-D
 
Dziękuję za wsparcie, ostatnio baaardzo ciężko mi jakoś... :baffled:
Młoda to lekomanka - dostaje fijoła na widok syropu, muszę zdecydowanie chować i wdrożyłam bajeczkę, że syropek znika kiedy chce. bo się cały czas rozgląda za nim.... :laugh2:
No i brum brum rządzi. :-D Wszędzie gdzie jest to autka wybiera spośród innych zabawek.
 
reklama
trasiu - Leo tak właśnie nosi Ninki podest (taki niższy z Ikei - są też wyższe); generalnie podest stoi sobie w łazience, żeby Ninka mogła sama rączki umyć czy zęby, ale odkąd Leosiowi się spodobał, można go znaleźć w całym domu;
forever - jak nic, jesienna chandra chyba;
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry