reklama

Czerwiec 2011

Dziewczyny, rozmów na temat cc vs sn było od cholery i nikt nikogo nie przekona. Każda ma swój pogląd i ok. Moim zdaniem nie powinnysmy oceniać nikogo, tylko uszanować, że ktoś ma inne zdanie. ten temat jest bardzo poważny i ja się nie dziwię, że ktoś może się bać sn, ani też nie dziwię się, że ktoś może chcieć za wszelką cenę rodzić sn. I tyle w temacie.

zołza swięte słowa i w pełni sie zgadzam :tak: Amen


Zo, ja rozumiem, że ktoś ma inne zdanie, niech wtedy zrobi wszystko żeby rodzić cc- ok, ale tweirdzenie, że cesarka powinna być obowiązkowa ( czyli co? nikt nie powinien rodzić sn?) jest szokujące dla mnie i tyle.

Aestima dla mnie tez to daleko idąca opinia, ze powinna byc obowiązkowa...
 
reklama
Rozumiem i też się z tym stwierdzeniem nie zgadzam. Ale, jako psycholog, powinnaś wziąć pod uwagę czynniki, które mogą wpłynąć na takie myślenie. Ja tak właśnie robię - zakładam, że wydarzyło się coś, co wywołało taką reakcję.
Swoją drogą, jeszcze nie jestem w ciąży, a już zaczęłam się nastawiać pozytywnie do sn ;-) Bo nadal mnie to przeraża :-p
 
mamoMATIEGO bo uważam, że jesli jedyne wskazanie do cc to to że my tak chcemy, to egoizm, bo nie myśli się o dziecku dla którego w noralnej , prawidłowo przebiegającej ciąży i przy prawidłowo przebiegajacym porodzie najlepiej jest by się urodziło sn. A dlaczego? Głównie z powodów zdrowotnych, nie mam na myśli tylko zdrowia i rozwoju psychicznego o którym pisała Aestima, wiele na ten temat można poczytać nie tylko w literaturze fachowej.
Nie będę pisać więcej w powyższym temacie, bo jak widać dyskusje na trudne tematy nalezą do tych których powinno się unikać ;-)
Miłego dnia życzę wszystkim i uciekam do zajęć.
 
Setana nie chodzi o to, żeby unikać ale o to, że ciężko jest dojść do jakiegoś porozumienia, bo każda z nas ma swoją opinie i tyle

a dobre takie ciasto z dyni??? mi dynia zawsze śmierdziała i jej nie używam
 
ZO, napisałam " i tyle" , ale czuję się jeszcze wywołana Jako psycholog, a przede wszystkim jako człowiek, kobieta- rozumiem, że ktoś ma uraz i to powoduje myślenie " nie chcę sn, chcę cesarkę, muszę mieć cesarkę", ale nie " cesarka powinna być obowiązkowa dla wszystkich". My szarpaliśmy się prawie 17 h, naprawdę wiem co to rrudny poród...
W jednych przypadkach lepsze cc, w innych sn- nie rozumiem o czym tu dyskutować?
Daj znać jak ciasto!:)
 
zołza wiesz jakie ja mam zdanie na temat porodu i raczej nie zmieni go nic, co napiszesz;) Bardzo chcę urodzić sn ale jesli w trakcie porodu wynikną komplikacje to bez wahania zgodze się na cc. Myslę, że lekarze zbyt często w trakcie porodu forsują sn i nie podejmują decyzji o cc, na które czasem bywa za późno. Stąd komplikacje. Nie wiem jak wyglądał wasz poród, ale u mnie nie było obok połoznej cały czas, lekarz przychodził tylko na początku i na sam koniec. Często ewidentnie widać, że rodząca nie daje rady, że dziecko jest źle ułożone, spada puls - wtedy upieranie sie na siłę przy sn ze strony lekarza jest straszne. i niestety bywa powodem komplikacji, które mogą zawazyć na życiu i zdrowiu malucha.

Aestima, Setana zgadzam się całkowicie!
edit: chociaż nie do końca z Setaną - ja rozumiem kobiety, które z powodu silnej traumy decydują się na cc i nie uważam tego za egoizm. Myslę, że po naprawdę cięzkich rpzejściach namawianie ja na siłę do sn mogłoby zdziałać duże szkody, bo rodząca jednak musi jakos współpracowac i jej nastawienie ma tu ogromne znaczenie.
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry