reklama

Czerwiec 2011

reklama
witaj japaneczka, dawno cie u nas nie bylo, miło cie czytać

moj K troche na mnie spochowany , bo sie ostatnio kłóciliśmy a wczoraj jak było w miare ok to usnęlam z norbertem, ale kurde tak sie jakos źle czułam,że padłam:no:
 
Owszem, Aestima, niecały rok - epizod między Warszawą a... Warszawą:-Dmój M.dojeżdżał wtedy do pracy do Inowrocławia. Nie podobało mi się tam...
Ale szalejesz z tymi słodkościami:szok:a ja dziś wyjątkowo ubogo, nawet obiadu nie mam... Dzieci zjedzą dziś puree ziemniaczano- marchewkowe chyba, bo samo i szybko się zrobi:zawstydzona/y:
 
Aestima -aż mi wstyd pisać, ale wspomniane puree robi się tak, że się gotuje pyrki (można wg przepisu z e-booka o 5p, tj. dodając kminek, czosnek), a do tego w smaku słodkim czyli zaraz za pyrkami wrzucę marchewkę:zawstydzona/y: jak się pogotuje, zmasakruję wszystko narzędziem do puree:zawstydzona/y:jezusie, jakie wykwintne danie:rofl:
 
Dzięki, szkoda tylko, że ziemniaczki się same nie obiorą... :-pale zrobię! U nas na drugie dziśjajo sadzone, ziemniaki ( a to rzadkość) i fasolka szparagowa od dziadka z działeczki ( mrożona). no i rosół.
Lecę, bo Jaśniepan wstał! Będziemy się inhalować:)
 
Martadelko:-plepiej nie próbuj, bo jeszcze poknocisz:-D
Aestima - gdyby Leo zechciał jadać jaja, dostałby do owego puree. Takie z pieprzem!
ok, spadam szykować jakieś ciuchy na wyjście, bo się w dresach snuję...
dam znać wieczorem co się u okulisty dowiedziałam;
Paaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry