Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
pozazdrośćić, ja przestałam lubic miejsce gdziepracuje a to niedobrze, bo nie mam żadnej motywacji wracac tam od poniedziałkuA ja zaraz zbieram się do pracy i nawet się cieszę.







anetka ja mam podobnie z tym,,że poblem moze nie jest identyczny jak twój ale czuje sie jak w błednym kole, odbijając sie odścian, i ak sie odbije, chwile jest spokoji znowu *******uuut w scianemartadelka bylismy z Matim w sobote na kontroli i ogólnie jest ok, jeszcze do jutra bierze clemastinum i tyle,
gorzej ze mna - mam kaszel i o ile w dzień jest ok i czasem mnie zadusi to na wieczór koszmar, a rano wszystko mi sie odrywa i kaszle jak gruzlik
lekarz Matiego mi cos tam przepisał ale nie wiem czy to cos pomaga
moje samopoczucie ogólnie kiepskie i ogolnie do d...
dlatego tez mniej sie tu udzielam coby wam nie smęcić
jestem jakas wypalona, rozdrazniona, mam chwilami dosyc siedzenia w domu i czasem mysle ze jak bym wyszła z domu to wróciłabym za tydzień zeby odpoczac od tego wszystkiego
a potem znowu jestem wsciekła sama na siebie ze tak wogóle mysle i jak moge byc zmeczona i znudzona siedzeniem z własnym dzieckiem
mam nadzieje ze wraz z wiosna moje nastawienie sie poprawi i zmieni, bo jak nie to moze sie to źle skończyc dla mojego zdrowia psychicznego
no i wam posmeciłam, sorrryyy
momentami boje sie o siebie, miałam takie załamanie w tamtym roku i teraz to samo
ale takie rzeczy to tylko w Polsce... Za chwilę wybieram się z Tymkiem na spacer, do sklepu i apteki, bo u Nas strasznie wieje.
Plus do godziny 8 raz przebierałam. O ścieraniu z dywanu, podłogi, łóżka nie wspomnę.
Na basen nie idziemy.
każda z nas ma czasami zmęczenie materiałem, i własnym dzieckiem, mimo i dla niego zrobiłoby się wszystko! Ty Jesteś z Matim w domku więc to inna bajka a ja chodzę do pracy i chciałabym czasami najnormalniej w świecie: świętego spokoju... To już w ogóle wstyd...
głowa do góry kochana, będzie lepiej, wiosna tuż tuż, a przynjamniej bliżej niż dalej;-)