reklama

Czerwiec 2011

ja na raty piszę, w ogóle coś mi bb dziwnie chodzi i jak napiszę parę zdań to mi się wkleja a nie dałam 'zapisz'...
asinka moja Emi jak się ur ważyła 3890:-p no ale oby Ninka okazała się mniejsza:-) na kiedy masz dokłądnie termin?
 
Ostatnia edycja:
reklama
ale smęty :)

ja po spotkaniu z klientem i jakoś idzie do przodu shoper sie nie odzywa nosz by ich szlag trafił...po cholere mowia ze dadza znac skoro nie dają? a wystarczy nie nie chcemy pani jest pani glupia i tyle :crazy::crazy:


moj beni wazył 2970 kruszyna był :-D


lecę dalej pykać i ogarnac dom bo jak po huraganie wyglada...:crazy:
 
trasiu jak się macie??? jak samopoczucie? Szymek nadal taki wygłodniały? troszkę Ci odpuścił cy nadal tak często chce na rączki? buziaczki dla grzecznej Marysi:*
 
Martadelka mam termin na 16go marca. Ale nie wiem czy wytrzymam... Jeszcze przy Tymku...

Ostatni raz wyszłam z Tymkiem sama... Zrobił się okropny :-( weszłam z Nim na chwilę do hurtowni po nowe smoczki do butelki. Byłam tam dosłownie 5 min., a 20 min.musiałam Go sztywnego wyciągać, bo chciał wyjść z jeździkiem... Nawet do wózka nie dało się Go wsadzić i jeden wielki wrzask... Całą drogę do sklepu wrzask, musiałam Mu dać gumy rozpuszczalne, żeby się uspokoił. A w sklepie powtórka, bo chce autko. Kupiłam najtańsze jakie było, za 5 zł, ale za chwile zbankrutuje jak tak dalej będzie. Nie mam kompletnie sił do Niego i nawet nie wiem jak mam reagować w takich sytuacjach :-(
 
cudowny bunt dwu latka... rodzimy aniołki a później się psują i mamy ochote je wystrzelić w orbite :-D:-D


może te meteory to były dwulatki ? :-):-)
 
asinka u nas jeszcze nie ma jakiś widocznych oznak buntu (w sklepie jeszcze mi nigdy nie zrobiła sceny), więc może łatwo mi doradzać, ale ja bym nie kupiła tego autka... U nas Emi ma czasami małe wybuchy złości (choć chyba i to słowo nieadekwatne), staram się wydobyć z siebie resztki cierpliwości, uspokajam ją... patrząc się na nią, pytam się czy chce się przytulić, mówię, żeby się nie złościła, że nic się nie dzieje. Jak na razie to działa, ale no to nie jest scena w sklepie... więc na ten moment nie umiem doradzić...:sorry:
 
Ostatnia edycja:
hej, u mnie kolejny dzien z d.
i sie znowu powtózę: siedzę i śpię
ta pogoda mnie dobija:no:

Asinka a ja bym kupiła autko, doskonale cię rozumiem bo Majce ostatnio tez raz odwaliło: zazwyczaj ladnie daje pani w kasie do zczytania ceny rzecz któą akurat ma w rękach a ostatnio taki atak histerii odstawiła że wstyd na cały sklep.... a to duży sklep był - lidl :-p
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry