Doris:-)
Moderatorka Mama super Czwórki :-)
Witajcie
Rzadko zaglądam a właściwie rzadko piszę ale staram się czytać na bieżąco przynajmniej watek główny więc orientuje sie mniej więcej co u Was.
czekam na wieści od Asinki, może już Ninka jest przytulona do mamusi :-).
Cieszę się również, że u Ciebie Trasiu, wszystko powoli się normuje i Marysia jest taką dobra starszą siostrzyczką!
Nutria...Ciebie też nie było tutaj baaaardzo długo, jak Twoje bliźniaki. Pokaz nam jakąś foteczkę!
na forum coraz większe pustki, , mamusie powracały do pracy, czasu brak....:-(
Julia po chorobie szpitalnej wraca do siebie, przybiera na powoli na wadze, straciła prawie 1 kg, co przy jej wadze i budowie było bardzo widoczne, ale juz jest lepiej, przybrała 390g, buzia już rumiana, apetyt wrócił. Poza tym u nas nic nowego....
Postaram się odzywać częściej :-)
Buziaki dla Wszystkich i czekam na wieści od Asinki!
Rzadko zaglądam a właściwie rzadko piszę ale staram się czytać na bieżąco przynajmniej watek główny więc orientuje sie mniej więcej co u Was.
czekam na wieści od Asinki, może już Ninka jest przytulona do mamusi :-).
Cieszę się również, że u Ciebie Trasiu, wszystko powoli się normuje i Marysia jest taką dobra starszą siostrzyczką!
Nutria...Ciebie też nie było tutaj baaaardzo długo, jak Twoje bliźniaki. Pokaz nam jakąś foteczkę!
na forum coraz większe pustki, , mamusie powracały do pracy, czasu brak....:-(
Julia po chorobie szpitalnej wraca do siebie, przybiera na powoli na wadze, straciła prawie 1 kg, co przy jej wadze i budowie było bardzo widoczne, ale juz jest lepiej, przybrała 390g, buzia już rumiana, apetyt wrócił. Poza tym u nas nic nowego....
Postaram się odzywać częściej :-)
Buziaki dla Wszystkich i czekam na wieści od Asinki!
ja w sumie z najbliższym terminem i tak lekarze czekają aż urodzę. Na szczęście na razie mi oxy nie cisną, bo powiedziałam, że chciałabym wytrzymać do 18go, czyli na upartego 4,5 dnia. Dzisiaj ma być ordynator na obchodzie czego się bardzo boję, bo to On mi to oxy daje cały czas, bo chce się nas pozbyć, bo miejsc brak... Oby czegoś dziś nie wymyślił... Wczoraj lekarka na obchodzie powiedziała, że nie będą mnie męczyć, bo jak chciałabym urodzić, to ona mnie tak zbada, że zaraz zacznę rodzić ;-) nie śpieszy mi się, tym bardziej, że szyjka dalej trzyma. Pocieszam się faktem, że na porodówce mega zamieszanie i nie ma miejsca, więc mnie na to oxy nie wezmą, a skurczy brak. Ninka ochoczo skacze :-)
to dobrze
byłaś sama z Beniem??? co do pracy: z mniejszym lub większym wahaniem zostałabym przy mniejszej kasie=co doaje więcej Benia

ja wszystko rozumiem ze praca że to ze ma konferencje ale cholera co ja poradze jak wszyscy chorzy a on focha ma bo musi po benia do złobka jechac