reklama

Czerwiec 2011

hej:)
ja przelotem napomkne, że moje "malenstwo" już wyrosło ze swojego pierwszego łóżeczka-kosza:eek: dzis musiałam kupić mu nowe łóżko, a ja naiwna nastawiałam się, że pospi w koszu do piątego miesiąca. Marysia też chce nowe łózko, na szczęście jej stare da się przerobić na tapczanik więc może jutro to jej rozkręce. Tylko barierkę musimy dokupić.
Poza tym u nas fajnie, dwójka dzieci to fajna sprawa:tak:
 
reklama
Hej, jutro mam dzień wolny, ale koleżanka wpada na cały dzionek z dziećmi ( starszy 2 mce mlodszy od Miesia , młodszy ma miesiąc), więc trzeba chatkę ogarnąć i znów z Wami nie popiszę...

Asinko&&&&&&&&&&&&&&&&&&&! Mysle o Was!
MamaM, o tak ,drewniany 100 razy lepszy!!
Trasiu, steskniłam się!:-)
 
Aestima ja tez!
Powiem wam, ze Marysia jest super siostra. Przynosi Szymusiowi zabawki, grzechotki, kołysze kiedy mały płacze. Pomaga mi przewijac, kąpać, nie widzę żadnej zazdrości. Nawet przewijak oddaje już chętnie:) wczoraj kazała położyć Szymka w jej łóżeczku, weszła tam do niego i pokazywała mu swoje misie:) kochana jest i bardzo grzeczna.
A Szymuś tez fajny, uśmiechnięty. Tylko ciągle je. Mam wrażenie ze zje wszystko co jest w cycu niezależnie od tego ile jest mleka. Jakby był litr to by tyle wypił, co najwyżej zwymiotowalby nadwyżkę. I po chwili dojadł znowu. Wykańcza mnie to karmienie co godzinę.
 
Trasiu - ale fajnie, ze tak pozytywnie o tym mówisz :)!! i że Marysia jest taka suuper siostra!

A ja wam powiem, ze wczoraj wylądowałam u mojej siostry na popołudnie - czyli ja + 3 dzieci i ona + 4 dzieci. DZIECI ZNIKNĘŁY! :) została nam tylko najmłodsza do obsługi :) czad!
 
witam sie południowo

my z rana zaliczylismy długi spacer na sankach a potem bieganie po działce i spotkanie z psiakiem sąsiada, Mati się wybawił
potem jeszcze przyjechali moi rodzice i siostra i znowu frajda dla małego, a tego wszystkiego teraz śpi i regeneruje siły

traschka fajnie czytac takie pozytywne wiadomosci od ciebie/was
super ze Marysia taka kochajaca siostra i ze Szymek grzeczny i uśmiechniety no i szybko rośnie - kosz krótko posłużył...
karmienie co godzine :szok: podziwiam, choc ja podziwiam kazda karmiąca piersia bo dla mnie to abstrakacja

ironia próba włamania :szok: no nieźle

nutria hej, fajnie tak odpocząć od dzieciaków czasem :tak: i cała 7 (6?) siętak grzecznie zajeła zabawą?

saffi
zdrówka dla Weroniki, dobrze ze tak chetnie bierze leki i poddaje sie wszystkiemu co zwiazane z leczeniem

asinka jak u ciebie? dalej cie męczą badaniami?

kati
wpadaj w miare wolnego czasu :tak:
 
powiem wam ze sie troche wystrachałam..teraz był pan z poczty ale go nie znalam i z mezem na lini odbierałam paczke :baffled:

musze zamontowac jakis dodatkowy zamek chyba

a i przyszła dzis paczka z gerbera nie wiem za co nie wiem po co pełna sosików do obiadków i soczków :szok:

i wiecie co... pamiętacie ten Mercator gdzie tak długo mnie zwodzili z pracą i przepraszali? :baffled: Pani właśnie napisała że moze mnie umowic z prezesem bo maja jakies wolne stanowisko :szok: i co ja mam teraz zrobic jak dopiero co podpisałam umowę. ? :dry:
 
dzieci śpią a ja popijam kawkę, ach jak cudownie! Kawa juz nie szkodzi Szymkowi, nie ukrywam że powróciłam do niej z wielka radością. Nocki niby niezłe jak na takiego malucha ale jednak trzeba do niego wstawać więc kawa przydaje się bardzo.
U nas ciąg dalszy fazy na mamę. Pisałam, że Marysia jest grzeczna, ale ona jest grzeczna tylko jak jestem sama z dziećmi. Kiedy Marcin wraca z pracy albo przychodzi babcia Marysia nie pozwoli się im nawet wziąć na ręce. Męczące to nieco.
Ale dla tych, którzy się wahają - zdecydowanie polecam drugie dziecko:) Choć bywa naprawdę masakrycznie ciężko to warto:tak:

Ironia w kwestii pracy nie pomogę, skoro umowa podpisana to chyba nie ma odwrotu? Nie znam się na prawie pracy. Rozumiem, że w tym Mercatorze jest lepsza praca? jeśli tak, to nie możesz po prostu zerwać tamtej umowy? Super, że teraz masz dylemat którą pracę wybrać i nie martwisz się już bezrobociem:)

mamoM dla mnie karmienie piersią zawsze było priorytetem. Karmiąc Marysię natknęłam się na masę problemów choć wydawało mi się,że na temat karmienia wiem wszystko. Ale teoria to coś zupełnie innego niż praktyka. Walczyłam 7 miesięcy, mam nadzieję że Szymka uda mi się karmić co najmniej do końca wakacji. Również ze zwględów finansowych i dla wygody - na wakacjach łątwiej wyjąć cyca niż gotować wodę i wyparzać butelki. ALe nie wiem czy wystarczy mi mleka dla tego głodomora, bo do karmienia potrzebny jest spokój. U mnie z tym marnie ostatnio.
spacer na sankach?? U nas w ogóle sniegu nie ma :))

Nutria ostatnio nas odwiedził kuzyn Marcina (przyszły chrzestny Szymka) z żoną i dwójką dzieci - 3,5 roku i 7 miesięcy. Marysia super się bawiła z dziećmi, widać że tych kilka tygodni z Szymkiem w domu ją zahartowało:) Dzieliła się zabawkami, nie przeszkadzały jej piski, krzyki.


to na tyle, Marysia już nie śpi
 
reklama
dzięki trasia..

to ty mama pełnym cyckiem jesteś teraz - super ! :D ja się dziś testowałam ehehe bo okres mi sie gdzies zapodział :-D ale u mnie to jak szansa na milion więc ciązy brak..szkoda troszke..

tak myśle i kurka zobowiązalam się temu Panu - kasa gorsza ale bez górnego limitu bo on też zdaje sobie sprawe że za ta kase nie bede tyrać 8 godzin w biurze.. mam mozliwosc przyjsc kiedy chce wyjsc po 15 zeby isc po Benia, mam biuro tylko dla siebie w centrum krakowa, wymagajaca praca i cholernie nie łatwa bo oprócz moich ukochanych esklepów mam sie nauczyc calej ich oferty budowlanki

jakies dziwne nazwy, izolacje no kosmos !

a w mercatorze nie chcieli mnie, przeciągali, prezes dupke ma chyba wyzej niz mu sie wydaje, kasa wieksza ale na cały etat bez mozliwosci wychodzenia kiedy chce i bez mozliwosci pracy zdalnej...

może jestem głupia ale chyba nie zdecyduje się ? nie wiem sama :(

kiedyś bym się nawet nie zastanawiała bo kasa..a teraz kiedy Benio tak potrzebuje wspolnych przytullanek czytania i w ogóle...nie wiem ale nie chce lecieć do firmy rano i stać w kolejce po kubek kawy,.... chyba wolę to wolność ze rano wstaje pracyje, potem spacer po benia i zabawa i znow praca.. :baffled::baffled:


aha i dzisiejsza rozmowa z policją:

Policjat: proszę sprawdzic czy drzwi są uszkodzone
Ja: ok chwilka otworze i sprawdze...
P: tylko prosze nie dotykac bo tam mogą być ślady
J> oburzona bo przeciez oglądałam CSI NO PRZECIEŻ WIEM!! :-D:-D:-D:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry