Widzę, że ostatnio ruch mniejszy to się wbiję na momencik;-)
Kurczę sama nie wiem co mam napisać, jakoś tak nieswojo wrócić po takim czasie nieobecności

Może zacznę od tego, że rok 2013 nie należy do najszczęśliwszych. Dziadek D. miał udar i kilka dni później zawał, moja babcia złamała biodro przez co jest unieruchomiona już chyba na zawsze:-( Z pozytywniejszych wieści, to zdrowie dziewczyn. Nie wiem jakim cudem, ale tu w Polsce one nie chorują....nawet z nosa nie leci, a tam w Irl co chwila gluty na horyzoncie.
Moje prawko w połowie już za mną, czekam tylko aż śnieg w końcu stopnieje, bo ciężko się jeździ w takich warunkach i na egzamin :-)
Wracam do Irl chyba jakoś w połowie kwietnia, co oznacza Wielkanoc bez Darka:-(szkoda bo dzieci już tęsknią, ja nie ukrywam też

To tyle, pozdrawiam Was ciepło i
Asinka trzymam kciuki za Was
