Dziś niby ok w ciągu dnia, ale bez sił byłam, rano po śniadaniu włączyłam Mai kubusia i hefalumpy i sama przysypiałam jeszcze na sofie pod kocem 1,5h, potem w czasie Jej drzemki w dzień też przespałam ponad 2 h. Natomiast wieczorem znowu coś tam było ale nie jasno czerwone jak wczoraj a raczej brunatne jak przy końcówce okresu (sorki za szczegóły). Jutro nie ruszam się z domu i leże ile się da, na dworze zimno więc i brak spaceru to wątpliwa strata...