traschka
Mama Marysi
Witam się porannie, nieco wymęczona, bo wróciłam po 3 z koncertu w Stalowej Woli, rany jak to jest daleko... wydawało mi się jakoś bliżej
Marcin wziął na dziś urlop żebym mogła wreszcie się wyspać, a ja nie potrafiłam pospać dłużej niż do 9. Dawno się tak nie wyspałam! A Szymuś wczoraj poszedł pierwszy raz na noc do babci - podobno jest super.
forever u nas też słońce i 9C
brrr.... Ciekawe skąd te placki?
Ironia hehe, nie ma to jaki miły początek dnia! U mnie akurat podobny więc rozumiem twój entuzjazm
marta no tak, to musi być spory szok, zwłaszcza że już przygotowałaś się psychicznie na dziewczynkę. Ale ty w duchu wiesz, że najważniejsze żeby było zdrowe, reszta się ułoży
felka mnie pani z dziekanatu też zawsze przerażały... ale ja wierzę, że ty jesteś tą milszą wersją.
Asinka co ty piszesz?? biedny Tymek
I co dalej z tym?
andariel jak Ninka? gorączka dalej?
kati chyba dostałaś zastrzyk ze sterydami. Ja też taki dostałam, jak pojechałam na kursy do Gdańska. Wzięłam ze sobą 5miesięczną Marysię żeby ją karmić i zjadłam u znajomych soczewicę z ziołami i przyprawami. Obsypało mnie w pół godziny całą, wszystko swędziało, cała puchłam. pojechałam sama na pogotowie w tym nieznanym mi Gdańsku, Marcin został z Marysią a mi babka od razu zaserwowała zastrzyk mówiąc, że nię będę mogła karmić przez 2 dni... Ale to był ten sławetny wyjazd, na którym miałam stłuczkę, kończyło nam się paliwo na autostradzie i koleś na stacji powiedział, że u nich skończyła się benzyna, zatrzasnęłam się z rodziną w sali i musiaam wyskakiwać przez okno z pierwszego piętra żeby ktoś nam pomógł się wydostać, spadłam z łózka i stłukłam sobie biodro. WYjazd był niezwykle udany...a to wszystko w dwa dni.
A ty jak się czujesz? wreszcie coś lepiej?
Marcin wziął na dziś urlop żebym mogła wreszcie się wyspać, a ja nie potrafiłam pospać dłużej niż do 9. Dawno się tak nie wyspałam! A Szymuś wczoraj poszedł pierwszy raz na noc do babci - podobno jest super.forever u nas też słońce i 9C
brrr.... Ciekawe skąd te placki?Ironia hehe, nie ma to jaki miły początek dnia! U mnie akurat podobny więc rozumiem twój entuzjazm
marta no tak, to musi być spory szok, zwłaszcza że już przygotowałaś się psychicznie na dziewczynkę. Ale ty w duchu wiesz, że najważniejsze żeby było zdrowe, reszta się ułoży
felka mnie pani z dziekanatu też zawsze przerażały... ale ja wierzę, że ty jesteś tą milszą wersją.
Asinka co ty piszesz?? biedny Tymek
andariel jak Ninka? gorączka dalej?
kati chyba dostałaś zastrzyk ze sterydami. Ja też taki dostałam, jak pojechałam na kursy do Gdańska. Wzięłam ze sobą 5miesięczną Marysię żeby ją karmić i zjadłam u znajomych soczewicę z ziołami i przyprawami. Obsypało mnie w pół godziny całą, wszystko swędziało, cała puchłam. pojechałam sama na pogotowie w tym nieznanym mi Gdańsku, Marcin został z Marysią a mi babka od razu zaserwowała zastrzyk mówiąc, że nię będę mogła karmić przez 2 dni... Ale to był ten sławetny wyjazd, na którym miałam stłuczkę, kończyło nam się paliwo na autostradzie i koleś na stacji powiedział, że u nich skończyła się benzyna, zatrzasnęłam się z rodziną w sali i musiaam wyskakiwać przez okno z pierwszego piętra żeby ktoś nam pomógł się wydostać, spadłam z łózka i stłukłam sobie biodro. WYjazd był niezwykle udany...a to wszystko w dwa dni.
A ty jak się czujesz? wreszcie coś lepiej?

a ze mam swoje zdanie to one juz wiedzą
Póki dzieciom sie podoba to mi również
