reklama

Czerwiec 2011

Witajcie :-)

Ale tutaj rozmowy nocne szły wczoraj :-). To chyba przez Kasięwilde, że wróciła, jeszcze brak Mamymatiego z tych osób które kiedyś bardzo się udzielały.
Ja jeszcze na urlopie, moja Dominika miala wypadek samochodowy przedwczoraj :-(. Przywiozłam ja dziś do Świnoujścia ale rano wylądowałyśmy znów w szpitalu :-(
Idę zjeść jabłko, bo nastrój kiepski...
 
reklama
Kasiawilde - kopę lat :-D Młoda ma albo alergiczną pokrzywkę albo wirusowy rumień zakaźny ze wskazaniem bardziej na to pierwsze. Dostała leki przeciwalergiczne i czekamy. Praca i sprawy zawodowe do d - jestem megazdołowana po wczorajszym i dzisiejszym spotkaniu gdzie również o tym było....
Majqa1 - ciekawa koncepcja :-p Wczasy zamiast szkoły - gdzie byliście ? :happy:
Felkaa - żeby było jasność nie mam nic do pań z dziekanatu, żadnych złych wspomnień. Z moją Mamą relacje - równie "dobre" jak kwestie zawodowe/pracowe - dziś znów traciłam czas i nerwy. Nie odbierała tel., od rana, jakiś dziwny komunikat, byłam niedaleko na spotkaniu, podjechałam, dzwonię domofonem - nic. Pognałam do parku i na plac zabaw poszukać- nic. Wróciłam do domofonu - no i łaskawie odebrała wmawiając mi, że dzwoniła ale było zajęte :szok: ale jednocześnie zmieniała operatora.... :crazy: I coś przełączał. U mnie była zajęte, myślała że rozmawiam - niby tak od rana. A domofon wyłączyła bo Młoda spała.... :crazy: Czy ja muszę wyposażyć torbę Młodej w komórkę na kartę ?!? No i takie Michałki na każdym kroku....:wściekła/y:
Widzę, że wczoraj się działo, ja się spotkałam z koleżanką aby coś zjeść i się dodołować :-(
Dziś z kolegą też samo - bez jedzenia - nie załatwiliśmy - któż mógł wiedzieć, że mój cudny telefon, akurat ten model nie pozwala przegrania jednym kliknięciem wszystkich numerów z telefonu na kartę tylko trzeba dziubcią.... :wściekła/y:
Andariel - może to taki czas złego humoru ?
Doris :- ) - no co Ty piszesz..... :szok:
 
Ostatnia edycja:
hej
ja nadal cała swędząca napiszę później ...yyy... może jutro
a tak w ogóle to mam następny antybiotyk i L4 cały następny tydzień...:-(:-(:-(... mam dość .... swędzi....
 
dobry wieczór :)

Felka, trasia dzięki za poprawę humoru wczoraj :)

andariel super, że Leoś już po choróbsku i Nina też lada chwila będzie zdroooowa! a czym że to M Ci tak podpada? jeśli oczywiście masz ochotę na wygadanie ;) mój małż ukochany na moje polecenie miał mieć dziś wolną sobotę (żebyśmy się z Kubim nie pozabijali po tym jak byłam z nim prawie non stop przez tydzień) i co? pierwsze wezwanie 7.15 z rana - szybko się obrobił i o 9 był w domu... drugie 15.30 i właśnie dzwonił, że szybko nie wróci.... wolne soboty są po prostu świetne! no ale w sumie nawet nie powinnam się denerwować, bo przecież ktoś zarabiać na dom musi...
Doris o kurde... mam nadzieję, że wszystko dobrze z Dominiką :tak: trzymam kciuki!

forever ale jakieś podejrzenia co może tak uczulać? mam nadzieje, że leki szybko pomogą...no i kurcze co w tej Twojej pracy tak pod górke ciągle? no i akcja telefoniczna nieciekawa... torba Młodej z komórą na kartę - pomysł ciekawy :-D pewnie sama się nauczy odbierać i będzie Cię o wszystkim informować!

kati bidulko... może to uczulenie na antybiotyk? ja tak właśnie miałam - mega świąd, no i spuchłam też ekstremalnie! nie zapomnę tego uczucia, więc naprawdę współczuję!
 
a tak w ogóle to pojechałam dziś z ojcem na grzyby, konkretnego łażenia ok 3-3,5h... uzbieraliśmy ponad 20kg :szok: nogi mi w tyłek włażą! bo dorobiłam się robieniem musu gruszkowego - ale 24słoiczki czekają na zimę!
 
hej ja leżę i kwiczę, z rana dostałam okres, dawno mnie tak krzyż nie bolał:-( ogólnie dzień udany, M mnie zabrał na kolację do dobrej restauracji:happy2: Emi podrzucona na 3godz do b. dobrych znajomych/sąsiadów:tak::-)
andariel super, że Leo już zdrowy, teraz oby Ninka szybko zwalczyła choróbsko! zaraz kuknę w necie co to za specyfik co podałaś; hmmm Ty agresywna...? coś mi się nie chce wierzyć
Doris:szok:
forever jak Calineczka to znosi? oby leki zadziałały! i faktycznie nieciekawa sprawa z tym tel Twojej Mamy...

kati no co Ty? nadal? nic lepiej???
kasiu do usług:tak::-) korzyść obopólna:-p tyle słoików??? ło matko kiedy Ty a to miałaś czas??? ja raczej niegrzybowa - w kontekście i zbierania, i jedzenia; 20go - co za ilość!
 
Felka okresowo - nie zazdroszczę, ale pewnie mnie jutro czeka to samo, chyba, że Kubi będzie miał rodzeństwo :-D ale za to M się spisał!!! ależ ja uwielbiam chodzić na dobre jedzonko, które ktoś inny dla mnie robi! oczywiście jak już mi je podadzą, bo oczekiwania nienawidzę ;-) w każdym razie bardzo miło ze strony Twojego męża!!! jakaś okazja? :-) a co do grzybów to ja zbierać bardzo lubię! nie znoszę tylko czyszczenia i segregowania potem... no i jem sporadycznie i w małych ilościach, inaczej brzuch mi dokucza... starzeje się normalnie!
 
kasiu rodzeństwo?:happy2: wypad do restauracji z tytułu rocznicy ślubu:tak: w środę dostałam bukiet kwiatów do pracy:happy2: oj pojadłam dobrze:sorry2::-p co przypomina mi, że miałam się wziąć za siebie, bo przytyłam:crazy:
 
oooo wszystkiego najlepszego w takim razie!!! kwiatki też super miła sprawa :) no i jakoś nie wyobrażam sobie, że Ty przytyłaś chudzino! o! ale jak już się będziesz brać za siebie to ja z Tobą ;-)
a co do rodzeństwa to...hmmm... zobaczymy ;-)
 
reklama
merci:-) i 'chudziną' to ja byłam... w dniu swojego ślubu, choć i tak usilnie twierdziłam, że jeszcze schudnę a teraz ważę 7 kg więcej...:no: źle się z tym czuję, ale jakoś brak mi silnej woli, lubię słodycze:zawstydzona/y: i mimo iż jem normalnie, czasami nawet zdrowo to gubią mnie słodkości...:baffled:
no to zobaczymy:-p

a gdzie nasza towarzyszka trasia? to co kasia z Twoją wczorajszą propozycją budzenia andariel?:-p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry