Witam.
Ostatnie dni tego roku upływaja mi na zmiane ,raz lepiej raz gorzej.
Cieszę sie bo dwa dni temu kupiliśmy dużo rzeczy do domu w dobrej cenie.Zaoszczędziliśmy dzieki temu dużo pieniędzy,bo były bardzo atrakcyjne wyprzedaże.
Ale natomiast diś dzień był fatalny,ale mam nadzieje że zakończy sie lepiej.Ponieważ gorączka zakupów meblowych do domu,dopadła mnie na całego dopiero dzis stwierdziłam że nie mam co założyc na sylwka.Niestety już w mao rzeczy sie mieszcze. Wiec pojechaliśmy z mężem na zakupy,on tez sobie kupił szpodnie i koszule nowa a ja tunikę i leginsy.Poniewaz zakupów mielośmy sporo mą na kilka razy wychodzi ze sklepu do samochodu.Kiedy zajechaliśmy do domu,okazałao sie że brakuje reklamowki z moją tuniką.Problemu by chyba nie bylo gdyby nie fakt ze ja naprawde nie mam nic zastępczego.
Trochę sie z nim posprzeczałam,i w afekcie powiedziałam że wsród tylu reklamówek musiał akurat ta maja zgubic.
Ponieważ tu sklepy były czynne do 15-tej nie zdążyłam pojechac i kupic ,ale koleżanka która jest troszke teższa niż ja byłam ,przyjdzie z paroma propozycjami tuniki i jakoś mnie poratuje.
Mam nadzieje że dzisiejszy dzień upływa wam lepiej od mojego,bo jak to mówią jaki Sylewster taki cały rok.
Życzę Wam szampańskiej zabawy Sylwestrowej,i wszystkiego dobrego w Nowym roku a przede wszystkim zdrowych pięknych dzieciaczków.