reklama

Czerwiec 2011

cześć.
poszłam dzisiaj do lekarza ogólnego,żeby mi dał te badania co prywatny i zgadnijcie?nie dostałam:wściekła/y:!
powiedział,że mi się nie należy,bo chodzę prywatnie-masakra.
a wcześniej w poczekalni ponad godzine czekałam w kolejce,aż w końcu mnie olśniło po przeczytaniu kartki,że kobiety w ciąży poza kolejnością i się wepchałam na chama,bo oczywiście nikt nie chciał mnie przepuścić-więc za argumentowałam to moim uprzywilejowaniem i wlazłam!
oj wściekła jestem-badania 30 zł-zwykła krew i mocz
 
reklama
ale masz wrednego rodzinnego masakra... wspolczuje justynka
a czy ktoras wie czy glukoze mozna na kase robic? co bym tez niepotrzebnie w kolejce stala i czas marnowala? :sorry2:
 
Larvunia - ja będę teraz robić glukozę. Nic mi ginka nie mówiła, że to odpłatne, więc raczej za to nie zapłacę.... W ciąży z Igorem też chodziłam do przychodni przyszpitalnej i robiłam normalnie glukozę na NFZ. Ale już wcześniej z Zołzą poruszałyśmy temat badania na cytomelagię - ona miała w ramach funduszu, ja od razu miałam powiedziane, że to jest odpłatne badanie. I bądź tu mądrym...
 
Justynko no nie wiem czy on miał prawo odmówić ci tych badań.To wszystko w głowie się nie mieści!Człowiek płaci zusy srusy i tak nic nam sie nie należy.Ja bym się z nim kłóciła najzwyczajniej.Tak mnie koleżanka nauczyła że jak czegokolwiek w służbie zdrowia odmawiają to trzeba prosić żeby na piśmie to napisali i podpisali własnoręcznie.Kilka razy już mi to pomogło.
Ja te badania też robie prywatnie ale tylko dlatego bo nie chce mi się stać w tych kolejkach do państwowego lekarza.
A może poszukaj jakiegoś tańszego laboratorium?
Ja robiłam na początku krew i mocz w luxmedzie bo blisko miałam i płaciłam 35 zł, ale raz pojechałam do szpitala i zrobiłam prywatnie i zapłaciłam 20 zł.Teraz już tylko w szpitalu robie

Zolza dziękuję słońce moje! uwielbiam moją siostrę jej męża i córeczkę więc ich wizyta to dla mnie błogosławieństwo.Tym bardziej że nie widziałam siostry dawno i nie wiem nawet czy ma duży brzuszek!będziemy zawody robiły chyba

Kati bardzo ci dziękuję!
 
Ostatnia edycja:
Justynka - ja bym mu powiedziała, że składki na ZUS płacę, więc coś się z tego należy a gdybyś chodziła do ginekologa państwowo, to nie musiałabyś się dzisiaj do niego fatygować :wściekła/y: Noż.... ja tam bym wywaliła kawe na ławe, a co tam.
Czy nie możesz spróbować iść do innego internisty?

Misialina - ależ masz fajnie z tym wyjazdem :-) Ja jestem tego samego zdania co dziewczyny - jeśli się dobrze czujesz, to jedź! Zawsze możesz zrezygnować z tych męczących Cię czynności :-)

Cinamon - takich pyszności narobiłaś, że aż zgłodniałam - chętnie bym się do Ciebie wprosiła na takie jedzonko :-) Miłego rodzinnego spotkanka Ci życzę.
 
ja mu powiedziałam,że płacę zus i nie ma znaczenia czy chodzę prywatnie,bo teraz jestem państwowo.a on to,że to tak jakby on wyjął ze swojej kieszeni pieniądze i mi dał na te badania,a ja mu na to,że nie jest tak,bo to ja ze swojej kieszeni płace za zusy.ach szkoda gadać
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry