• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Czerwiec 2011

czesc
mi juz lepiej... nienawidze migren :dry:
Doris tjaaa to chyba ona... czas leci jak z bicza ;-)
Ja sie zastanawiam co by w razie czego torby nie pakowac juz do szpitala ;-) Roznie bywa hehehe... ona termin na 8 kwietnia a popatrz wczoraj urodzila...

Ja tez wszystko bede prac dla Alicji :tak: nawet rzeczy nowe... reczniki i posciele juz popralam, tylko poprasowac musze... Zostaly mi ciuszki po Marcelku do wyprania i wyprasowania :tak:

edit:
a piore w dzieciowych proszkach + plynach dzieciowych... tak do pol roczka puki nie skonczy, pozniej przechodze na proszki normalne a plyny do tej pory dodaje te biale dla dzieci :)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Jeszcze raz dziękuję Wam za trzymanie kciuków za mojego Jasia! Zasnął teraz, wyczerpał go koszmarny atak kaszlu...

Zołza, Agabre witajcie z powortem :)

Właśnie dzwoniła do mnie pani psycholog z poradni. Byłam tam z Wiką 2 tygodnie temu i kazali mi czekać na telefon, żeby umówić się z nią na spotkanie, więc czekałam... Dzisiaj zadzwoniłam, bo zaczełam się już martwić, no i pani psycholog do mnie oddzwoniła... Wiecie co mi powiedziała???
Że Wika jest wpisana jako ostatnia (jest trzydziesta któraś na liście) i czas oczekiwania na spotkanie trzeba liczyć w miesiącach... Pffffffffff śmiać się czy pałkać?
 
Ja też wszystkich ciuszków nie piorę - tylko te "niewiadomego pochodzenia" ze sklepów z używaną odzieżą. Ale od znajomych nie, bo wiem, że prali je w proszku dla dzieci. Tego zestawu, który kupiłam na allegro, też nie ruszam - babeczka mi napisała, że wszystkie ubranka są świeżo wyprane i faktycznie, pachniały lovelą jak wypakowałam, więc sobie leżą i czekają w szczelnych opakowaniach.
Z tym sterylizowaniem naprawdę nie ma co przesadzać - bardzo mocno prawie na każdych zajęciach podkreśla to u nas położna w szkole rodzenia. Dziecko musi oswajać się jak najszybciej z naturalnymi warunkami życia człowieka (nie mylić z życiem w brudzie ;-) )
 
Jesli chodzi o ciuszki, to piorę wszystko jak leci, bez względu na to czy nowe, czy używane z allegro, czy używane przez znajomych... Wszystko w jednym proszku w razie ewnetualnej alergii...
Tym nowym chyba najmniej ufam szczerze mówiąc...

Justynka wklejałam niedawno linka na zakupowym do tego wóżka (nowy) za 500zł poszedł...
 
" nie mylić z życiem w brudzie..." dobre! ;-)

A ja się biorę za porządki...

Mąż dzwonił... znów mi się łezka w oku zakręciła... więc muszę się czymś zająć...

A potem idę na obiad :-)
 
zebra chybaaa zostaje sie smiac bo na plakanie szkoda czasu... no to ja spadam poracowac troche....a i ja tez bede prala wszytsko jak leci, sama nie zaloze czegos jak nie wypiore to tym bardziej dziecka....do milego pappap
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry