• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Czerwiec 2011

traschka a może warto by było sprawdzić czy jakaś bakteria nie siedzi Ci w gardle.Miałaś robiony jakiś wymaz z gardła pod kątem bakteryjnym??

Zgadzam się z Koleżanką - posiew trzeba zrobić i antybiogram, a nie na ślepo cały czas, bo się wykończyć można...

Witam Was.
Śniło mi się dzisiaj, że urodziłam siłami natury wielką córę - 72cm i się martwiłam,że ciuszki na 62 i 68 się nie przydadzą... No i że mała będzie ubierana w chłopięce ciuszki, bo miał być syn :-p Więc pewnie urodzę ślicznego małego chłopaczka ;-)
 
reklama
zolza fajny sen ;-) Dzisiaj Ty rodziłaś??hehe A co do Twojego synka to chyba taki mały nie będzie bo z tego co pamiętam kroi się wysoki chłopak po wysokim tatusiu;-)A co do ciuszków to faktycznie stresik jest...mój synek się urodził 59 cm długi a ja całe szczęście na 56 miałam niewiele, większość na 62 miałam.Choć ta rozmiarówka jest tak różna ,że pamiętam jak zakładałam mu kilka takich ciuszków 56 i były jeszcze duże...Więc spokojnie kochana aż taki kolosik 72 chyba Ci nie grozi :szok:
 
Katamisz, ha ha, no tak, długi ma być, ale 72 to chyba mi nie grozi... mam nadzieję ;-) Chociaż my oboje z K. rodziliśmy się z podobnymi wymiarami - tylko jemu później się bardziej podrosło ;-) Och, chciałabym już mieć to za sobą... i tulić już mojego smyka... :happy2:
 
Witam się z wami słonecznie ;)
U mnie od rana świeci słoneczko ale za to lekki mrozik jest.Od dwóch dni miałam ochotę na Grześka toffi i dzisiaj juz musialam zrobic sobie spacerak na miasto po batonika,zjadłam dwa.No nie mogłam się oprzeć.;-)
Aj dziewczynki no i ja też zaliczam sie do tych "Lodziar" mogła bym je jeść bez przerwy.Do tego mój M pracuje przy produkcji lodowi i jak wraca z pracy i tak cały pachnie tymi polewami i masą to jeszcze bardziej mnie kusi.Ale zawsze w lodówce jakieś lody są.
Wczoraj dopadla mnie temperaturka.Przez całe popołudnie miałam gorączkę.Musiałam troszkę poleniuchowac ale dzisiaj czuję się znacznie lepiej.
Traschka życzę Ci duzo zdrówka,mam nadzieję że te choróbska w końcu dadzą Ci spokój.
Doris ja również śle Ci duzo słoneczka,u mnie go pod dostatkiem.

Mój M dzisiaj na popołudniu w pracy więc niedziela znów leniu****ąca.Już mam tego dość powoli.Prawie od 5 miesięcy siedzę w domku :-( tylko czasem do szkoły lub znajomej wyjdę.Nie wiem jak ja do czerwca wytrzymam.Wołałabym już mieć moją kruszynkę przy sobie.Zawsze to jakieś miłe towarzystwo :-)
 
zolza , angel tyle wytrzymałyśmy to i te 2 miesiące jeszcze wytrzymamy!!Damy radę:)
Tak dla pocieszenia...pomyślcie co czują pazdziernikówki czy listopadówki które dopiero wchodzą w pierwsze etapy ciąży:tak:
Jak tylko pomyślę lepiej mi się robi na duchu:tak:

My już po obfitym obiadku.Dzisiaj były schabowe, ziemniaczki i marchew na gęsto gotowana.Mała w trakcie obiadu sprzedała mi kilka kopniaków ale coś dzisiaj nie w sosie bo mało ruchliwa.W planach mam spacerek jak się sadełka zawiążą ;-) być może po spacerku się rozbryka na całego.

A tu cisza dzisiaj...aż tak dziwnie!!
 
Angel, też już chcę mojego szkrabka :-)

Katamisz,
ja już nie marudzę, tylko wzdycham od czasu do czasu ;-)

Trasia, zastanów się nad wymazem, jeśli nie miałaś. I trzymaj się tam, dzielna Kobietko :*

Ja właśnie zrobiłam majonez do sałatki jarzynowej [mężuś miał ochotę :-)], ciasto dochodzi w piekarniku, już czuć zapach :-) i zaraz będę szykowała późny obiadek [ bo K. w szkole] - bitki z piersi kurczaka - dawno nie było, a oboje lubimy :happy2:
 
zołza a jak sie te bitki robi? :D

oj z tymi przytulankami to tak na pół można powiedziec, zdecydowanie nie podoba mi się w ciaży :) dlatego nie moge sie doczekać jak już będzie po wszystkim i będziemy mogli poszaleć :-) ale przytulanki tez są miłe :))


my dziś cały dzien pracujemy nad jakims sklepem z wyposażeniem łazienek i już wariuje powoli...kto to widział żeby deszczownica kosztowała 34 tys zl szok normalnie :)
 
reklama
Hej...my po obiadku ze znajomymi, drzemka zaliczona...i kurde humor do bani...schizuję bo Truskaweczka coś nie daje o sobie znać od rana...zwariuje chyba ze strachu...próbowałam i zjeśc coś słodkiego i potrzepałam i poszturchałąm brzuch i dalej cisza...nie wiem...błagam ją żeby się odezwała:-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry